dojazd do pracy rowerem

Dojazd do pracy rowerem – dlaczego warto i jak to wygląda z mojej perspektywy

Jakie są główne zalety jazdy na rowerze? O czym warto pamiętać decydując się na ten środek transportu? O kilkunastu najważniejszych aspektach przeczytacie w dzisiejszym wpisie.
Do pracy jeżdżę rowerem na razie w miesiącach letnich: maj-wrzesień. Mam w jedna stronę równo 8 km.

3 Zalety podróżowania rowerem

1) Elastyczność
Nie muszę ciągle kontrolować godziny wyjścia z domu, żeby zdążyć na tramwaje. Co prawda z domu na przystanek mam 6 minut drogi i co 6 minut jeżdżą tramwaje, ale dzięki rowerowi nie muszę się wpasowywać w konkretną godzinę i zapamiętywać, o której mam tramwaj. Wstaję wcześniej to jadę wcześniej, nie wyrobię się rano to jadę później i często nadrabiam na trasie. Dzięki temu czasami jestem o tej samej godzinie, o której byłabym wychodząc wcześniej

2) Stałe godziny dojazdu i mniejszy stres
Jadąc rowerem nie musimy stać w korkach wracając z miasta w godzinach szczytu. Nie martwimy się w przypadku awarii komunikacji miejskiej, a dodatkowo nie musimy się w autobusie kisić jak „sardynki w puszce”, co szczególnie latem stanowi spory plus. Co prawda na rowerze zauważalny jest  większy ruch na bardziej obleganych trasach i w godzinach szczytu, ale da się rowerzystów wyprzedzić i już mamy „problem” z głowy 😉 Możemy wiec planować dojazdy z duża dokładnością bez względu na porę dnia. Czasami mamy szczęście i trafimy na same zielone światła, co pozwala nam zaoszczędzić kilka dodatkowych minut.

3) Prawie darmowy przejazd
Jazda na rowerze ma jeszcze jedna zaletę jest darmowa. Koszty, które ponosimy to tylko zakup roweru (jeśli go nie mamy lub lepszego roweru żeby szybciej dojeżdżać do pracy – patrz punkt 1). Dodatkowo musicie wydać pieniądze na gadżety rowerowe mniej lub bardziej potrzebne oraz raz na rok lub dwa (w zależności od przejechanych kilometrów) oddawać rower na przegląd, który obejmuje centrowanie kół, smarowanie i sprawdzenie całego roweru, plus koszt ewentualnych zużytych części. Dzięki temu możemy dłużej cieszyć się sprawnym środkiem transportu.

3 Rowerowe niezbędniki

1) Rękawiczki 
Jeżdżąc codzienne na pewno musicie się zaopatrzyć w rękawiczki rowerowe, które zapewniają lepszy chwyt kierownicy, amortyzują drgania, a dodatkowo ochronią nas w przypadku upadku.

2) Kask
Szczególnie przydatny jeśli część lub większości trasy pokonujecie ulicą. Lepiej dmuchać na zimno i zabezpieczyć się przed kolizją z samochodem, rowerem, czy pieszym. Wraz ze wzrostem ilości rowerów rośnie również liczba wypadków z udziałem rowerzystów. Sama w przeciągu ostatniego miesiąca byłam świadkiem dwóch kolizji rowerzysty z samochodem – szczególnie niebezpieczne są odcinki ścieżek rowerowych, na których nie ma świateł, a przecina je ulica. Duża część kierowców nie wyuczyła sobie jeszcze nawyku rozglądania się przed ścieżką rowerową i robi to dopiero w trakcie skrętu. Rowerzyści z kolei wiedząc, że mają pierwszeństwo na przejeździe nie widzą potrzeby zwalniania. Częste są też kolizję rowerzystów na ścieżkach rowerowych, w szczególności w trakcie wyprzedzania.

3) Zapinka
Nie ważne jaki macie rower warto zapatrzeć się w dobrą zapinkę. O zapinkach wykonanych z linki pokrytej gumą możecie zapomnieć – taka zapinka jest przecinana w sekundę przez złodzieja posiadającego nieduże nożyce do metalu. Można się również ratować łańcuchami, ale muszą koniecznie być ze stali hartowanej, a kłódki nie-samozatrzaskowe. Najskuteczniejszym rozwiązaniem jest tzw. u-lock, który ma niestety sporą wadę w postaci małego „zasięgu” i dużej masy. Pewnym kompromisem są u-locki z dodatkową grubą linką, którą można przymocować rower do drzewa lub przypiąć dodatkowo oba koła do ramy. U-locki z wyższej półki posiadają grube uchwyty i wzmacniane zamki odporne na szarpanie. Oczywiście nawet najlepszą zapinkę da się złamać, np. stosując zamrażanie ciekłym azotem, jednakże wymaga to od złodzieja dużo lepszego przygotowania.

3 Równie ważne elementy

1) Osłona łańcucha
Po pierwsze chroni łańcuch przed uszkodzeniem przy stawianiu pod drzewem czy opieraniu o inne rowery, a po drugie chroni nogawki spodni przed smarem i brudem z łańcucha. Najlepsze osłony są fabrycznie montowane w rowerach trekkingowych i miejskich. Alternatywą dla minimalistów jest opaska ściągająca spodnie, klipsy albo najzwyklejsze podwinięcie nogawki.

2) Koszyk rowerowy, bagażnik i sakwy
Bagażnik z tyłu pozwala nam przewieźć ok. 25 kg dodatkowego ładunku, można na niego
założyć sakwy, do których warto schować cięższe rzeczy – obniżą środek ciężkości i będzie nam łatwiej zapanować nad większą masą. Dobrym rozwiązaniem jest montowanie sakw na przednim i tylnym kole, co polepsza rozkład masy na osie i zmniejsza ryzyko upadku lub awarii. Koszyki montowane na kierownicach rowerów miejskich są wygodne na krótkich dystansach, ale nie nadają się do jazdy w terenie – trudno jest precyzyjnie skręcać kierownicą obciążoną dodatkowymi kilogramami. Pozbycie się bagażu z pleców skutecznie odciąży nasz kręgosłup i zmniejszy ryzyko spocenia. Dociążając rower pompujmy więcej powietrza w koła i wybierajmy równe drogi, gdyż na nierównościach łatwo o uszkodzenie osi lub „zósemkowanie” kół. Warto pamiętać również o zachowaniu ostrożności, gdyż hamulce nie będą równie skuteczne co przy pustym rowerze.

3) Okulary
Nie mam tu na myśli wyłącznie przeciwsłonecznych. Okulary chronią nas w końcu nie tylko przed słońcem, ale również pyłem, pyłkami roślin i owadami, których chmary możemy spotkać na terenach zielonych. Warto rozważyć również zakup przezroczystych okularów ochronnych na wieczorne przejażdżki – ochronią nasze oczy, ale nie spowodują spadku widoczności. W tym zadaniu doskonale sprawdzają się najzwyklejsze plastikowe okulary BHP.


3 Korzyści z jazdy rowerem


1) Poprawa kondycji i wydolności fizycznej
Regularna jazda na rowerze poprawi nie tylko wygląd naszego ciała, ale również naszą kondycję. Jest to dobre ćwiczenie dla mięśni nóg, a w szczególności ud i pośladków. Już po pięciu dniach jazdy można zauważyć poprawę kondycji, pozbywamy się zadyszki, mniej się męczymy i szybciej pokonujemy wzniesienia. Ponadto jazda na rowerze dobrze wpływa na poprawę krążenia.

2) Pobudzenie przed pracą i relaks po niej
Przyjeżdżając rano do pracy nie potrzebuję już kawy, żeby się rozruszać i zacząć dzień, bo po półgodzinnej jeździe jestem już w pełni obudzona i pobudzona. Z kolei po stresującym, ciężkim dniu w pracy mogę się od razu wyżyć na rowerze jadąc szybciej. W trakcie jazdy mam też czas na przemyślenie pewnych spraw, więc przyjeżdżając do domu umysł mam już oczyszczony.

3) Zakupy w drodze do domu
W każdej chwili mogę się zatrzymać w przydrożnym sklepiku i kupić coś na szybko. Nie musimy wówczas nosić zakupów w rękach lub szukać miejsca parkingowego w centrum. Najbardziej jednak lubię robić zakupy na targu, bo nie muszę wtedy przypinać roweru i dzięki temu oszczędzam czas. W takiej sytuacji bardzo wygodnym rozwiązaniem staje się koszyk, co którego od razu wrzucam zakupy, a te mniej trwałe chowam do plecaka. Można też zakupić sakwy rowerowe i jeździć z nimi na większe zakupy np. raz z tygodniu.

3 Najważniejsze cechy roweru


1) Typ
Ja zdecydowanie polecam rower trekkingowy, który dzięki węższym i gładszym oponom idealnie sprawdza się na asfaltach, ale pozwala zjechać na gorzej utwardzone drogi, no i posiada błotniki co przy dojazdach do pracy ma spore znaczenie. Na drugim miejscu stawiam górala, gdyż doskonale sprawdza się na dziurawych drogach i bezdrożach. Niestety w mieście opony hałasują i stawiają większy opór niż trekkingowe. Nie polecam rowerów miejskich – mają zbyt ograniczone przełożenia biegów uniemożliwiające szybką jazdę oraz nieopływową i nieergonomiczną postawę ciała do jazdy na długich dystansach.

2) Rama 
Jeżdżę na rowerze z męską ramą, bo są stabilniejsze i łatwiej się prowadzą jedną ręką, co wynika z umieszczenia środka ciężkości na innej wysokości. Niestety męska rama uniemożliwia nam jeżdżenie na rowerze w sukienkach i spódniczkach.

3) Koła
Im większe koła tym mniej się trzeba nakręcić, aby pokonać taki sam dystans. W tej kategorii prym wiodą trekkingi, ale ciekawym rozwiązaniem są również górale z dużymi kołami, dzięki którym możliwa jest szybsza jazda.


3 Wskazówki jak się ubrać


1) Strój codzienny 
Najczęściej jeżdżę w stroju w którym chodzę później po pracy. Rano jadę z mniejszym tempem, aby uniknąć spocenia się. W wielu firmach znajdują się specjalne łazienki z prysznicami dla rowerzystów.

2) Ubranie do przebrania
Korzystam z tej opcji tylko wtedy, gdy ubrania które chcę założyć w pracy lub po pracy mogą się  pognieść albo nie mogę w nich jechać na rowerze np. krótka obcisła spódniczka. Często mam też na sobie adidasy lub balerinki, które w pracy zmieniam na sandałki do sukienki. Nie polecam jazdy w eleganckich sandałkach na rowerze, gdyż często urywają się w nich paski – tej wady pozbawione są sandały sportowe.

3) Strój termiczny/specjalistyczny
Najczęściej gdy jest zimno zakładam bluzę termiczną i specjalne legginsy, które potem zmieniam w pracy. Przydatne bywają również cienkie rękawiczki rowerowe.


3 Ułatwienia dla rowerzystów w „wielkim mieście”


1) Ścieżki i śluzy rowerowe
W Łodzi powstaje coraz więcej ścieżek rowerowych, a zwykłe przejścia dla pieszych przerabiane są na przejazdy rowerowe. W kilku miejscach znajdziemy również śluzy rowerowe, które ułatwiają skręcanie i podnoszą bezpieczeństwo w czasie manewru. Dzięki przejazdom nie trzeba za każdym razem zsiadać z roweru, by go przeprowadzić po przejściu i nie łamać przepisów. Dodatkowo na ulicach pojawiły się wydzielone jednokierunkowe ścieżki rowerowe zlokalizowane wzdłuż krawężników. W centrum Łodzi spora część ulic jest jednokierunkowa, ale na rowerze możliwy jest ruch w obu kierunkach, a niektóre zakazy skrętu nie dotyczą rowerów, co daje nam sporą elastyczność w wyborze trasy przejazdu. Z łatwością znajdziemy stojaki na rowery, a przy niektórych skrzyżowaniach na ścieżkach przed sygnalizatorami stalowe ramki pozwalające przytrzymać się bez konieczności zsiadania z roweru.

2) Parkingi dla rowerów przed firmami
Coraz częściej firmy dbają o pracowników przyjeżdżających na rowerach i organizują specjalne parkingi dla dużej liczby rowerów. Niektóre nawet dopłacają pracownikom, którzy przyjeżdżają na rowerze do pracy. Odwieczny dylemat  w biurowcach zlokalizowanych w centrum miasta to bardzo mała liczba miejsc parkingowych dla samochodów.

3) Rowery miejskie i stacje dla rowerów
W mieście powstaje coraz więcej stacji, w których można wypożyczyć rower miejski. Za darmo można się przejechać jednorazowo 20 min. Posiadacze karty Multisport mogą jechać za pierwszym razem godzinę. Rower miejski to dobra opcja, gdy regularnie jeździsz na swoim rowerze, ale po pracy nie wracasz od razu do domu i nie chcesz, żeby rower był dla ciebie kulą u nogi. Wówczas możesz pojechać w jedną stronę rowerem miejskim, a podróż powrotną odbyć tramwajem. Korzystając z rowerów miejskich trzeba pamiętać, że nie jest to środek transportu, na którym można polegać, bo nie zawsze znajdziemy sprawny egzemplarz na stacji. Warto zgłaszać uszkodzenia rowerów w przeciwnym wypadku operator nie będzie wiedział o awarii i na stacji możemy w końcu nie znaleźć nie uszkodzonego egzemplarza roweru.

Jeździcie do pracy rowerem albo macie zamiar zacząć? Może macie jeszcze jakieś wskazówki dla rowerzystów?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *