jak uprawiać

Domowa dżungla czyli jak wyhodować własne tropikalne rośliny

Postanowiliśmy, że z  każdego wyjazdu za granicę będziemy przywozić nietypowe pamiątki w postaci nasion lub sadzonek egzotycznych roślin. Z Grecji przywieźliśmy tylko nasiona palm ale za to z Madery mamy kilka odmian marakui, melony, palmy, strelicje i plumerię. W dzisiejszym wpisie o tym jakie rośliny warto przywieźć  i jak je potem uprawiać.

nasiona do kupienia

Palmy

W Grecji większość palm jakich nasiona udało nam się zdobyć to palmy daktylowe (phoenix), dlatego na Maderze polowaliśmy na inne gatunki, w szczególności na brahea i howea. Ta druga jest moją ulubioną, bo kiedy jest duża ma piękny, gładki, zielony pień 🙂 Bardzo podoba nam się również areka sprzedawana chociażby w Ikea, ale z racji braku wolnej przestrzeni przy oknach musieliśmy z niej zrezygnować. Obecnie jesteśmy w posiadaniu pięciu phoeniksów, ale przez ostatni rok nie urosły za wiele, a co dopiero mówić o kształtowaniu typowych dla palmy liści.

palma daktylowa
Palma daktylowa w Salonikach

Sagowiec wygięty (Cycas Revolta)

Niech nie zmyli was wygląd – to nie jest palma, lecz sagowiec, egzotyczna roślina pochodząca z Japonii. Wszystkie części rośliny są trujące, więc jeżeli macie w domu małe dzieci lub zwierzęta lepiej nie ryzykować. Podczas wysiewu zabrakło nam miejsca, więc czeka na przyszły sezon 🙂

sagowiec odwinięty
Cycas revoluta

Dracena Smocza (Dracena Draco)

Subtropikalny endemit, bardzo rzadkie drzewo, występujące naturalnie właściwie tylko na Maderze i Wyspach Kanaryjskich. Nazwana smoczą, bo po nacięciu wypływa z niej czerwona żywica, zwana smoczą krwią. Rośnie bardzo wolno, by po 10-15 latach zakwitnąć pierwszy raz i się rozgałęzić. Z wyglądu przypomina trochę agawę na długiej nóżce (widzieliśmy takie pierwszy raz na Maderze), ale nie ma kolczastych liści. Duże smokowce wyglądają bardzo okazale, mniejsze przypominają ludzika Michelin 😉 Nam niestety nie wyrosła w tym roku, ale spróbujemy w przyszłym sezonie.

dracena smocza
Dracena smocza na Maderze

Marakuja (Passiflora)

Ma piękne błyszczące liście, doskonale rośnie na półcienistym parapecie od strony wschodniej. Oryginalnie występuje w zacienionych lasach. Nasze marakuje są wyhodowane z pestek po owocach zakupionych na Maderze. Podobno takie rośliny są lepsze niż te, zakupione w Polsce. Poniżej zdjęcie z czerwca, bo obecne nie zmieściłoby się w kadrze – roślina ma już prawie 1,5 m i rośnie na drabince 🙂 Passiflora jest praktycznie bezobsługowa, wystarczy wsadzić ją do ziemi do kaktusów i podlewać co 1-3 dni, w zależności od nasłonecznienia.

marakuja z pestki
Marakuja z Madery

Plumeria

Drzewo rosnące w klimacie tropikalnym i subtropikalnym. Wielu ludzi uważa, że ma najpiękniejsze kwiaty na świecie i ja w pełni się z nimi zgadzam 🙂 Na Hawajach robi się z nich naszyjniki i bukiety panien młodych. Jak wygląda możecie zobaczyć w moim poprzednim poście o podróży poślubnej na Maderę. Plumerię rozmnaża się z pnia, można kupić wersję wraz z liśćmi. My ze względu na ograniczone miejsce w bagażu zdecydowaliśmy się na goły pień. Nie mogliśmy sobie za bardzo wyobrazić jak z takiego pnia bez korzeni i liści może wyrosnąć drzewko, ale postanowiliśmy zaryzykować i wydaliśmy na targu swoje ostatnie kilka euro właśnie na to drzewko. Badyl przed umieszczeniem w ziemi należy zanurzyć w ukorzeniaczu i cierpliwie czekać nawet kilka tygodni. W wielu źródłach jest napisane, że plumeria nie sprawia wielu kłopotów w uprawie, a my wręcz przeciwnie mamy ciągłe z nią problemy. Przeszła już trzy plagi szkodników: wełnowców, tarczników i przędziorków. Na domiar złego teraz zrobiły jej się jakieś przysychające plamki na liściach, niby jest kilka sztuk przędziorka, po wielu pryskaniach sami już nie wiemy co jest czym spowodowane… Liście, które widoczne są na zdjęciu to już chyba z czwarta partia – wszystkie poprzednie albo pousychały lub odpadały zielone zanim na dobre się rozwinęły. Teoretycznie drzewko wymaga ciepłego i jasnego miejsca, ale osłoniętego od bezpośredniego działania promieni słonecznych i wiatru, ale u nas stoi w mieszkaniu ze względu na ryzyko złapania kolejnego robactwa z powietrza. Plumeria rośnie w doniczce z drenażem w mieszance ziemi do kaktusów i wermikulitu. Bardzo ważne, jest żeby roślina nie została przelana, bo wtedy momentalnie zmarnieje. Musimy pamiętać, że sok plumerii jest trujący i należy trzymać ją poza zasięgiem zwierząt i dzieci.

plumeria
Plumeria z Madery

Melon żółty

Melony uprawia się bardzo łatwo, a nasionka zaczynają kiełkować już po kilku dniach. Roślina rośnie zabójczo szybko, więc warto na start zaopatrzyć się w tyczkę lub drabinkę albo jak mamy miejsce wyhodować sobie wersję płożącą. Liście są lekko włochate i jakby ostre w dotyku, przypominają trochę ogórki gruntowe. Melon potrzebuje bardzo dużo wody w okresie wzrostu, u nas w upalne dni musieliśmy niekiedy podlewać go dwukrotnie w ciągu doby. Podejrzewam, że ziemia nie ma większego znaczenia, ale jako owoc z ciepłej, pustynnej Madery postanowiliśmy wsadzić go w ziemię do kaktusów.

melon z pestki
Melon żółty z Madery

Opuncja figowa

Jest to rodzaj kaktusa, bardzo popularny na Maderze i w wielu miejscach na świecie. Łatwo dostosowuje się do warunków, więc można rzec, że jest to pustynny chwast 🙂 Bardzo szybko rośnie, a przy sprzyjającym naświetleniu potrafi zakwitnąć i wydać owoce, które można spożywać na surowo, co też czyniliśmy w trakcie pobytu na wyspie 🙂 Owoce możemy też znaleźć w napojach o smaku kaktusa i kosmetykach. Ma bardzo drobne i cienkie igły, które bardzo trudno wyjąć z palców, więc trzeba postępować z nim ostrożnie. Można go rozmnażać z nasionek jak i ze starych pędów – my przywieźliśmy jeden w miarę świeży liść z kawałkiem takiej właśnie „podstawki”. Po wsadzeniu do ziemi wystarczy podlewać jak ziemia do kaktusów przeschnie a po pewnym czasie pojawi się kolejny człon, potem kolejny i kolejny 🙂

opuncja figowa
Grecka palma daktylowa i Maderyjska opuncja figowa

Strelicja

W czasie pobytu na Maderze zauroczyłam się strelicją, zwaną też rajskim ptakiem. Występuje w kilku odmianach, ale my kupiliśmy tą najpiękniejszą jak na poniższym zdjęciu. Dziesięć nasionek zdobyliśmy za 1 € – w Polsce jedno nasionko kosztuje 1,50 zł. Póki co mamy problem z ich wykiełkowaniem, bo wydają się niewzruszone moczeniem w letniej wodzie i leżakowaniem w wilgotnej ziemi, ale nie poddajemy się, bo warto 🙂

estrelicja
Strelicja

Typowe trudności w uprawie roślin egzotycznych:

  • Wymagają odpowiedniego podłoża, możliwie zbliżonego do naturalnego.
  • Potrzebują dużej ilości światła i ciepła, jak to w ciepłych krajach 🙂
  • Rośliny, szczególnie te z wysp, potrzebują wilgotnego powietrza. Niestety powietrze w blokach nie rozpieszcza i jest tu zbyt sucho, zwłaszcza zimą. Wobec tego musimy posiłkować się spryskiwaczem i regularnie nawilżać liście. Możemy też ustawić nawilżacz powietrza w ich pobliżu.
  • Nie lubią niskich temperatur i przeciągów. Jeżeli latem wystawiamy je na dwór to koniecznie osłonięte od wiatru. Zimą kwiaty muszą stać maksymalnie daleko od rozszczelnionych okien.
  • Spora część roślin jest trująca, by móc skuteczniej bronić się w trudnych warunkach przed zwierzętami. Do tej grupy zaliczają się sagowiec i plumeria.
  • Przywożąc sadzonki z zagranicy przypatrzmy się im uważnie, by nie zalęgły się na nich jakieś egzotyczne odmiany szkodników. Co prawda przed wylotem z Madery obsługa spryskała całe wnętrze naszego samolotu środkiem owadobójczym, ale chodziło chyba raczej o większe owady 🙂
  • Zimą rośliny powinny przejść w stan spoczynku w zacienionym, chłodniejszym miejscu, by na wiosnę mogły wypuścić liście bądź zakwitnąć. W blokach jest z  tym  problem , ale raczej niewiele da się z tym zrobić.
  • Do pomiaru temperatury, natężenia światła, wilgotności i żyzności gleby możemy wykorzystać gotowe urządzenia wkładane do doniczki, np. Xiaomi Mi Flora.

Rośliny których nasion nie dało się długo magazynować zostały wsadzone do ziemi w tamtym roku, pod koniec sierpnia, po przyjeździe z Madery. Nie był to dobry pomysł, ponieważ rośliny miały coraz mniej światła i kiepsko rosły w okresie zimowym.

Przywieźliście jakieś egzotyczne roślinki z wakacji? Macie jakieś patenty na uprawę wyżej opisanych?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *