zeszyt w kropki

Bullet journal – dlaczego zeszyt w kropki zrobił taką furorę?

Czy wiecie, że Leonardo da Vinci miał wiele notesów w których rysował projekty maszyn i urządzeń, robił notatki oraz zapisywał swoje pomysły na udoskonalenia? W dzisiejszym świecie każdy z nas może poczuć się trochę jak człowiek renesansu tworząc swój własny bullet journal.

Początki Bullet Journal

Metoda znana jest w Polsce od około 2015 roku. Pomysłodawcą tego sposobu planowania jest Ryder Carrol. Mówiąc najprościej jest to zwykły zeszyt, w którym piszemy i rysujemy tworząc od podstaw dopasowany do nas planer. Według oryginalnej koncepcji zeszyt wyglądał bardzo minimalistycznie i służył tylko do planowania zadań na konkretny dzień i tworzenia list, np. zakupów. Poniżej możecie zobaczyć wersję bullet journal twórcy systemu z 2015 roku. Jest to udoskonalona wersja zeszytu z 2013 roku.

Osobiście ta wersja systemu w ogóle do mnie nie przemawiała kiedy pierwszy raz o niej usłyszałam i tak zostało do dziś. Zaraz napiszę dlaczego. Z natury jestem zadaniowcem i jeśli widzę dużo zadań na liście, to chce je z niej jak najszybciej zdjąć / wykreślić. Jeśli mi się to nie udaje wpadam w przygnębienie, a w efekcie nie mam ochoty planować i działać. Nie lubię też planować zadań na konkretne dni, bo to co mam do zrobienia zazwyczaj nie jest dopasowane do konkretnego dnia tygodnia. Oczywiście Ryder Carrol przewidział przenoszenie zadań na inne dni, ale jak dla mnie system strzałek i oznaczeń jest zbyt skomplikowany i nieczytelny. Według mnie planowanie w sposób przedstawiony na powyższym filmiku sprawdzi się u osób, które w ogóle nie mogą zabrać się za daną czynność, a zapisanie jej i kolejkowanie zadań do wykonania motywuje je do działania. Ja zazwyczaj zwyczaj wiem co mam do zrobienia i ta perspektywa nie pozwala mi się lenić, więc taki system się u mnie nie sprawdza.

BuJo, czyli kolorowanki dla dorosłych, planer i wiele, wiele więcej

W bullet journal możemy pisać i rysować lub używać go do tylko jednego celu – nasza kreatywność jest tutaj nieograniczona. Możecie się o tym przekonać oglądając np. inspiracje na Pintereście lub filmiki na YouTube. Na filmiku możecie zobaczyć bullet journal malowany akwarelami.

Niezmiennym elementem całego zestawu zawsze jest Index (spis treści). Wykonujemy go numerując każdą stronę terminarza, na której coś zapisaliśmy, a następnie przenosząc numeracje na początek zeszytu. Dzięki temu wiemy co na której stronie zapisaliśmy, nie musimy mozolnie wertować kartek lub zapamiętywać numerków. Ja zazwyczaj gdy coś zapisywałam w zwykłym notesie zaznaczałam miejsce zakładką samoprzylepną pisząc na niej co zawiera. Gdy jednak mamy stu stronicowy zeszyt ta metoda raczej się u nas nie sprawdzi. Lepszym rozwiązaniem jest metoda spisów treści przeniesiona z książek.

Pozostałe elementy bullet journal można dowolnie wprowadzać, modyfikować i dostosowywać do swoich potrzeb. Według mnie nie należy na początku zapalać się na wszystkie pokazane tu listy, ale wybrać coś co będzie nam pasowało i dobrze służyło. Warto też za bardzo nie przejmować się ozdabianiem i udoskonalaniem planera, żeby nie był to przerost formy nad treścią – w końcu to nasze narzędzie robocze. No chyba, że chcemy z niego zrobić kolorowankę dla dorosłych lub szkicownik 😉

Inspiracje na kolekcje / listy w bullet journal

Kolekcje to listy rzeczy do zrobienia, obejrzenia, kupienia, itp. z podziałem na kategorie. Ten temat dobrze opisała Klaudyna z kreatywa.net. Poniżej przedstawiam moje pomysły na listy:

  • podzielona na miesiące lista urodzin/imienin rodziny i znajomych,
  • pomysły na spędzenie czasu wolnego,
  • pomysły na udoskonalenie bloga,
  • pomysły na udoskonalenie w domu,
  • lista kursów do zrobienia, obejrzenia,
  • lista rzeczy do spakowania przed wyjazdem,
  • lista rzeczy do zrobienia , sprawdzenia przed wyjazdem,
  • lista obowiązków poszczególnych członków rodziny,
  • lista pomysłów na prezenty dla bliskich,
  • lista celów/ marzeń,
  • lista seriali do obejrzenia,
  • lista książek do przeczytania,
  • lista ulubionych piosenek,
  • planner posiłków,
  • lista potraw, przetworów,
  • lista kosmetyków do wypróbowani.

Habit tracker w bullet journal

Jest to narzędzie bez którego większość plannerów nie może się obyć. Służy on do mierzenia postępów w różnych dziedzinach, przykładowo w:

  • bieganiu,
  • ćwiczeniach,
  • nauce,
  • przyjmowaniu leków,
  • piciu wody.

A poniżej filmik jak cały bullet journal może wyglądać w praktyce.

 

Moja droga do planowania z Bullet Journal

Terminarz i listy zadań

Testowałam w życiu wiele opcji organizacji czasu. Na początku używałam terminarza i listy rzeczy do zrobienia z podziałem na kategorie, o czym mogliście przeczytać w jednym z pierwszych postów o organizacji. Następnie pod wpływem fascynacji minimalizmem chciałam zrezygnować początkowo z części, a w dłuższej perspektywie z większości papierowych notatek i przerzucić się na stuprocentowe planowanie na telefonie co opisałam w poście o dokumentach papierowych.

Kalendarz Google i listy -Trello / Listonic

Tak doszłam do momentu, w którym używałam tylko Kalendarza Google w telefonie do planowania spotkań, wydarzeń jednorazowych, urodzin i rzeczy do zrobienia. W miesiącach, w których bardzo dużo się działo lub trzeba było zaplanować ważne spotkania, rysowałam sobie kalendarz miesięczny na kartce A4, aby lepiej zobrazować sobie z czym mam się zmierzyć w danym miesiącu. Oprócz tego razem z A. miałam współdzielone listy zakupów i przepisów. To w stu procentach wystarczało w minimalistycznej organizacji.

Luźne kartki

Jeśli chciałam planować więcej po prostu robiłam listy na czystych kartkach, które po spełnieniu swojej funkcji po prostu wyrzucałam. Gdy mamy jedna listę rzeczy do zrobienia np. na jeden dzień problem z zawieruszeniem się kartki praktycznie nie istnieje. Gorzej robi się wtedy, gdy przybywa nam list z różnych kategorii, a my po tygodniu nie wiemy co z nimi zrobiliśmy i jedną trzymamy w książce, drugą w zeszycie, itd. Próbując znaleźć sposób na udoskonalenie mojego systemu planowania wpadłam na pomysł wykorzystania do tego celu koncepcji bullet jurnal / bullet book.
W następnym poście opiszę jak ja organizuje mój bullet journal.

Podsumowując bullet journal to ciekawe narzędzie, pod warunkiem, że weźmiemy z niego to, co naprawdę będzie dla nas przydatne i posłuży nam w lepszej organizacji czasu, bądź rozwinie naszą kreatywność.

A wam podoba się oryginalna koncepcja bullet journal? Macie swoje własne zeszyty czy korzystacie z gotowców? Wolicie minimalistyczną wersję zeszytu czy staracie się go po swojemu upiększać?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *