moja droga do minimalizmu

Czy potrzebuję aż tyle papierów ?- moja droga do minimalizmu

Chociaż większość z nas nie chodzi już do szkoły to nadal przechowujemy w swoim domu wiele zeszytów, notatników i terminarzy. Chociaż nie są to luźne kartki to i tak zabierają dużo miejsca w domu. Pomijając fakt, że jeśli mamy dużo zeszytów  a każdy od czegoś innego to giniemy w ich gąszczu. Jeśli natomiast mamy jeden do wszystkiego to musimy go dźwigać (najczęściej mamy tam także terminarz) i pilnować, bo jeśli zgubimy to cała nasza praca idzie na marne.


Każda szanująca się blogerka według moich obserwacji posiada lub chce posiadać przynajmniej kilka poniższych rzeczy:

  • Zeszyt/ dziennik rozwojowy – w którym można zapisywać swoje cele rozwojowe na najbliższe tygodnie
  • Terminarz w wersji papierowej – w którym zaznaczamy co mamy zrobić z podziałem na dni tygodnie i miesiące
  • Kalendarz – osobno lub w pakiecie z terminarzem
  • Dziennik wdzięczności – w którym  zapisujemy każdego wieczoru za co jesteśmy wdzięczni
  • Mój piękny dom czyli inspiracje wycinki z gazet – osoby które urządzają lub będą urządzać swoje mieszkanie/dom wiedzą o czym mówię 😉
  • Cytaty/ złote myśli – w celu zainspirowania się, użycia na blogu lub itp.
  • Notes z książkami/filmami – zapisujemy jakie filmy/książki chcemy kupić lub obejrzeć
  • Dziennik podróży –nie wiem czy ktoś takowy posiada ale fajnie by było mieć w jednym miejscu zdjęcia, opisy wycieczek i miejsc, które są warte odwiedzenia
  • Przepiśnik – ostatnio modny gadżet każdej pani domu.

Jeśli jeszcze jakieś przychodzą wam do głowy możecie dopisać do tej listy. Nie jest to jednak takie ważne gdyż powyższa lista miała tylko zobrazować jak powiększamy swoją przestrzeń.

W książce Leo Babauty jest rozdział dotyczący przechowywania informacji w wersji papierowej. Autor pozbył się wszystkich dokumentów i kartek i wszystko przechowuje w wersji elektronicznej. Nie jest to jednak takie proste jak się wydaje gdy tak jak ja woli się obcować z żywą książką, uczyć z notatek papierowych i mieć zawsze notes pod ręką:)

Jednak niektóre notatki udało mi się przenieść w przestrzeń wirtualną. Używam do tego celu takich oto aplikacji:

  • Evernote – ostatnio bardzo przydał się podczas podróży do Grecji. Wraz z moją drugą połówką mieliśmy w nim zsynchronizowane notatniki dotyczące wydatków, zwiedzania, przydatne słówka, listy potraw do spróbowania oraz pamiątek do kupienia. Mogliśmy te informacje uzupełniać na bieżąco i mieliśmy stale przy sobie w telefon ie komórkowym.
  • Kalendarz google – możemy zaznaczyć w nim wszystkie ważne daty, które powtarzają się cyklicznie co roku. Dzięki temu nie musimy co roku przepisywać ich ze starego do nowego kalendarza.
  • Filmweb – przechowuje tam informację o filmach, które chce obejrzeć oraz mam listę tych, które już widziałam.
  • Listonic – robimy w nim listy zakupów. Kiedy przeglądamy oferty lub przypomni nam się coś co trzeba dodać do listy wpisujemy produkt w tą aplikację. Mamy tam podział na zakupy codzienne, wyposażenie do domu i sportowe.Jednym z plusów tej aplikacji są propozycję z  promocjami. Jeśli wpiszemy na listę n. pomidory aplikacja podpowiadam nam w którym sklepie możemy je kupić w promocji.
  • Trello – aplikacja ta służyła nam przez jakiś czas jako lista zakupów, potem przerzuciliśmy się na listonic. Trello natomiast lepiej sprawdza się jako przepiśnik. Mamy tam zdjęcia przepisów z internetu lub naszych z podziałem na zupy, drugie dania, słodkości i ciasta, sałatki, przetwory i drinki. Aplikacja synchronizuje się a więc oboje mamy dostęp do przepisów tam zamieszczonych. Jeśli jakiś przepis z internetu się sprawdzi od razu wklejamy go w odpowiednie miejsce i nie musimy szukać go ponownie następnym razem.
  • Dropbox – wszystkie dokumenty takie jak np. CV, skany, notatki ze studiów itp trzymamy na specjalnym dysku w chmurze i z każdego komputera na którym pracujemy mamy do nich dostęp w razie potrzeby.
  • Keepass – kiedyś miałam specjalny notes w którym przechowywałam hasła do każdej strony internetowej, było tego bardzo dużo. Już od długiego czasu jednak korzystam z szyfrowanej bazy haseł w której trzymam wszystkie w jednym miejscu. Mamy tam podział na kategorie Bank, Dokumenty, Emaile, Internet. Keepasa mamy zainstalowanego na każdym komputerze i telefonie.
Czego nie udało mi się do tej pory przenieść w przestrzeń elektroniczną:
  • Lista książek – nie znalazłam jeszcze strony podobnej do Filmweb na której mogłabym przechowywać listę książek do kupienia. Owszem istnieją portale takie jak Lubimyczytać.pl lub BiblioNETka.pl na których założyłam konta już dawno, jednak nie spełniły one moich oczekiwań. Wcześniej miałam do tego celu notes podzielony na kategorie (Studia, Kryminalne, Sentymentalne, Klasyka, Biografie, Lekkie, Samorozwój, Kariera, Związki). Teraz trzymam listę książek, które chce mieć w trello.
  • Segregator z wycinkami wnetrz. Ostatnio podczas sprzątania znalazłam 3 stare katalogii Ikei i wyrwałam z niej zdjęcia które mnie zainspirowały. Pozbyłam się trochę makulatury ale nie wiem jeszcze jak mogę przechowywać zdj. w wersji elektronicznej? Może zrobić im zdjęcia i wstawić na Pinteresta albo znaleźć je na stronie Ikei?
A jak Wy radzicie sobie z gromadzeniem? Podzielcie się ze mną radami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *