terminarz

Jak wygląda moja organizacja?

Dziś napiszę wam jak jak organizuję swoją pracę przy pomocy planera i tablicy zmywalnej.

Używam:

  • terminarza
  • tablicy po której pisze markerem

TERMINARZ

Zgodnie z metodyka GTD używam terminarza do zapisywania tylko konkretnych wydarzeń które mam już zaplanowane  w najbliżej przyszłości. Kiedyś zapisywałam w terminarzach wszystko co chce wykonać każdego dnia z podziałem na godziny, kiedy nie wykonałam wszystkich wypisanych tam czynności czułam frustrację. Ponadto wszystkie te czynności musiałam przepisać na kolejny dzień co było dość pracochłonne. Stosowanie tablicy wyklucza stosowanie terminarzy, ponieważ bezsensowne jest zapisywanie tych samych działań w dwóch miejscach.

TABLICA ZMYWALNA

Bardzo lubię pisać na tablicach kredą lub markerem. Z racji tego szukałam sposobu, żeby zastąpić zwykła kartkę papieru taką właśnie tablicą.

Kupiłam tablicę na której można pisać markerem w kształcie terminarza z  wypisanymi dniami tygodnia. Z racji tego, że posiadam już mały poręczny terminarz, który ze sobą noszę ten byłby dla mnie zbędny. Postanowiłam więc zakleić dni tygodnia.

Stworzyłam kilka kategorii zadań do wykonania i obecnie posiadam takie kategorie jak:

  • studia
  • projekty (na studiach)
  • przeczytać/przejrzeć
  • telefony
  • poza domem 
  • internet
  • przed komputerem-nie włączam wtedy internetu żeby mnie nie rozpraszał

Zalety stosowania tablicy zmywalnej:

  • oszczędność papieru i dbanie o środowisko
  • posiadanie tylko 1 listy zadań
  • mniejsze ryzyko zaginięcia 

Wady:

  • nie można jej zabrać ze sobą
  • konieczność przepisania adresów, telefonów na kartkę

Właściwie to taka organizacja czasu w zupełności mi na ten moment wystarcza.

Organizując sobie czas:

  1. Wybieram czynność która nam ochotę w danym dniu wykonać jeżeli wszystkie są tak samo ważne.
  2. Czynności są zgrupowane w kategorie wiec jeśli chcę włączyć komputer to sprawdzam czy mam do wykonania jakieś zadanie, muszę coś sprawdzić i najpierw zajmuje się tymi zadaniami a potem mam czas na przyjemności. To samo dotyczy spraw do załatwienia w mieście.
  3. Jeśli mam kilka tak samo ważnych czynności to dodaję do nich priorytety 1,2,3… albo A,B,C,D… 
  4. W przypadku natłoku spraw i projektów korzystam z macierzy Eisenhowera, która pomaga mi zdecydować, które zadania muszę wykonać od razu a które mogą zaczekać.
 

Jak wygląda Wasza organizacja czasu? Macie jakieś ciekawe metody, którymi chcielibyście się podzielić?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *