Vision Board 2020

Mapa marzeń, mapa celów i słówko na 2020 rok

Mapa marzeń jest to jedno z ciekawszych narzędzi rozwojowych. Robię ją po raz trzeci i muszę przyznać, że mapa na prawdę ma swoją moc, bo działa na zasadzie wizualizacji. Jeśli nie wiecie jeszcze czym jest mapa, wpiszcie w wyszukiwarkę „mapa marzeń”, „vision board” lub „tablica marzeń”. Jeśli natomiast zaciekawił was ten temat i chcecie wiedzieć więcej o idei odsyłam Was do wpisu jak robić mapę z podziałem na kolory odzwierciedlające obszary życia.

Podsumowanie celów na 2019 rok

Mapa marzeń 2019
Mapa marzeń 2019

Robienie map na każdy rok wiąże się z corocznym podsumowaniem osiągnięć i weryfikacją planów, których nie udało się zrealizować. Można powiedzieć, że osiągnęłam 5 z 7 celów/marzeń, o których napisałam na blogu. Niektóre z nich ukryte na tej mapie nie zostały zapisane „żeby nie zapeszyć” 😉 Mimo to udało się je zrealizować z małym opóźnieniem w drugiej połowie roku 🙂 Ci którzy byli pod wrażeniem tego jak mi się w życiu idealnie ułożyło informuję, że to nie był czysty przypadek, a mój misterny plan z 7 stycznia 2019 roku 😉

Słówko na 2019 rok

Słówkiem na rok 2019 było okrywanie nowych miejsc. Były to zarówno podróże jak i nowe miejsca na kulinarnej mapie Łodzi.

Mapa marzeń / celów na 2019 rok

  1. Podróże – to dla mnie od zawsze cel zrealizowany w stu procentach, z największą ochotą i dopracowany w każdym szczególe 😀 Niewątpliwie pomógł mi fakt posiadania po raz pierwszy 26 dni urlopu 🙂 Wydawało mi się to bardzo dużo, ale wyczyściłam go tak samo jak poprzednio do zera 🙂 Nie będę się rozpisywać co do wyjazdów, bo Ci którzy śledzą mojego bloga już pewnie o nich czytali. Poniżej wklejam linki z najbardziej popularnych wypadów:
    Narty w Zieleńcu
    Objazdówka po Toskanii
    Objazdówka po Norwegii
    Wędrówki po Bieszczadach
  2. Zdrowe odżywianie – wyrzuciliśmy z diety produkty z konserwantami, większość dań przetworzonych, a robiąc zakupy patrzymy na składy. Wyjątkowo, gdy nie chce nam się gotować lub nie mamy na to czasu, kupujemy coś gotowego, np. pierogi z lepszym składem. Niestety nadal jem czekoladę w ogromnych ilościach, choć staram się jeść ciemną, ale za to od października nie jadłam chipsów. Chyba się od nich odzwyczaiłam, bo wcale mnie nie kuszą podczas robienia zakupów. Pewnie jakby stały przede mną otwarte to bym zjadła całe od razu 🙂
  3. Aktywność fizyczna – stosunkowo krótko pojeździłam w tym roku na rowerze – ze względu na wskazania lekarskie tylko od kwietnia do czerwca. Nie brakowało mi jednak spacerów i aż 2 razy – w lipcu i we wrześniu – chodziłam po górach. Od listopada natomiast chodzę na fitness i basen raz w tygodniu.
  4. Nauka angielskiego – niestety nie przyłożyłam się w tym roku za bardzo do nauki angielskiego. Stwierdziłam, że możne przydać mi się dopiero przy poszukiwaniach nowej pracy. To na razie daleka perspektywa – obstawiam 3 lata w najbardziej pozytywnej wersji, co mnie jakoś osobiście wcale nie martwi 🙂
  5. Hobby – w pierwszej połowie roku chodziłam na kurs fotografii. Co prawda nauczyłam się tam sporo i była to dla mnie mobilizacja do nauki ale samego kursu nie mogę Wam polecić. Jesienne miesiące poświęcałam na szkicowanie i malowanie akwarelami.
  6. Czytanie – liczba przeczytanych przeze mnie książek jest porównywalna do poprzedniego roku za sprawą Legimi, o którym napiszę więcej w kolejny poście. Gdy mam dostęp do Legimi to korzystam z niego praktycznie cały czas podczas jazdy środkami komunikacji. Zimą zaś sięgam w domu po książki papierowe. Nie jestem do końca przekonana co do audiobooków, ale ostatnio testowałam nowe słuchawki, o których pisałam wam tu i nawet mi się to spodobało 🙂
  7. Przytulne wnętrza – coś co chciałam udoskonalić w naszym mieszkaniu. Wprowadzając się do niego wiedzieliśmy, że pomieszkamy tu maksymalnie 5 lat. Nie inwestowaliśmy zbytnio w remont i zrobiliśmy tylko to co wydawało nam się konieczne. Samo mieszkanie urządzone jest w stylu minimalistycznym, bez pomocy architekta. Nie ma w nim za dużo dodatków, meble są chyba trochę za duże, a niektóre elementy niespójne. W tym roku musieliśmy zrezygnować z jednego pokoju, w którym mieściło się biuro, żeby wygospodarować pokoik dla noworodka. W salonie zrobiło się trochę ciaśniej, ale dzięki reorganizacji przestrzeni jest trochę przytulniej 🙂

Cele i nowe słówka na 2020 rok

Vision Board 2020
Vision Board 2020

Słówko na 2020 rok jest tym razem podwójne ze względu na mnogość dwójek w dacie.. Oczywiście żartuję, jest tak głównie dlatego, że nie mogłam znaleźć słówka, które dokładnie określałoby co chcę przekazać.

Słówka na 2020 rok

Spokój to dla mnie odpoczynek, relaks, bycie tu i teraz.

Jakość to większe przykładanie uwagi do detali i czerpanie radości z życia.

Mapa marzeń / celów na 2020 rok

  1. Dokumentowanie codzienności – robienie 1 zdjęcia dziennie chyba nie jest realne w moim przypadku. Chciałabym więc robić więcej zdjęć codzienności, zmieniających się pór roku, itp.
  2. Elektroniczny detoks – nie bez powodu na mapie nie ma zdjęcia z komputerem i laptopem. Chciałabym co jakiś czas zrobić sobie przerwę od internetu i elektroniki. Miałabym wtedy więcej czasu na czytanie książek, granie w gry planszowe, układanie puzzli, czy rozmowy. Zrobiłam sobie taki detoks między świętami i odzyskałam siły, na nowo ustaliłam priorytety i miałam czas na przemyślenia dzięki, którym dziś czytacie ten wpis 🙂
  3. Wypady – w tym roku odchodzi mi planowanie zagranicznych wyjazdów na własną rękę, ponieważ nie będziemy mieli fizycznie możliwości udać się gdzieś dalej. Oczywiście znajdą się tacy, którzy powiedzą, że jadą z małym dzieckiem do Zanzibaru i na Malediwy. Ja w tym roku jednak stawiam na jakość noclegów, a nie na ilość i dalekie kierunki. Przy okazji poznam nowy wymiar wypoczynku 🙂
  4. Eko, less waste – powoli przestawiam się na zdrowsze dla środowiska środki czystości i kosmetyki. W kontekście eko-produktów spożywczych stawiam przede wszystkim na produkty naturalne i lepsze jakościowo, np. owoce suszone bez siarki czy cukru, herbaty z naturalnego suszu bez dodatków i aromatów. Nadal ma problem z bardzo dużą ilością plastiku i foliówek, chociaż i tak staram się ograniczać ich branie. Nie mogę się doczekać kiedy w którymś z łódzkich supermarketów powstanie opcja korzystania ze swoich opakowań i funkcja tarowania wagi. Jeśli znacie takie miejsca w Łodzi piszcie komentarzach 🙂
  5. Blog – na blogu chcę opublikować wpisy, które leżą w szkicach już bardzo długo. W tym roku, ze względu na częste wyjazdy, miałam do opisania dużo bieżących tematów. Nie mogę zagwarantować, że za miesiąc posty będą się pojawiać raz w tygodniu, ale postaram się to zrobić. Mam plan wrzucać za to więcej zdjęć na Instagrama.
  6. Zdrowe odżywianie – to cel, który będę kontynuowała. Mój obecny plan wygląda tak, że gotuję na następny dzień obiad do pracy i przygotowuję kanapki. W domu samemu robię na przykład jogurty owocowe, owsianki, ostatnio zrobiłam szynkę i pasztet a mój mąż piecze różnego rodzaju chleby w specjalnej maszynie. Po wizycie u dietetyka wiem jak powinno wyglądać moje tygodniowe menu, wiem o jakich godzinach powinnam jeść i jakie składniki powinno zawierać. Na początku, czyli jakoś w 2018 roku, ściśle trzymałam się zaleceń i godzin posiłków. Obecnie dowolnie modyfikuję sobie posiłki w zależności od upodobań.

Jestem ciekawa Waszych planów na 2020 rok. Macie swoje tablice marzeń? Możecie się pochwalić wklejając linki w komentarzu.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *