Organizer w skoroszycie z klipsem, czyli moje bullet journal hacks

W poprzednim poście o Bullet Journal pisałam, że ja swój BuJo nieco udoskonaliłam. Dziś opiszę wam jak ulepszona wersja systemu planowania się u mnie sprawdziła. Z BuJo mamy dużo większą swobodę i elastyczność w planowaniu w przeciwieństwie do sklepowego plannera, bądź organizera. Bullet Journal jest dobrym narzędziem dla osób kreatywnych, które źle czuja się w sztywno określonych ramach, są kreatywne i chcą mieć notatnik w 100% dopasowany pod siebie.

Zazwyczaj staram się wszystko modyfikować i udoskonalać, dlatego chciałam zobaczyć, czy inne metody planowania w Bullet Journal też się sprawdzają. Dlaczego nie używałam klasycznego BuJo? Odpowiedź jest prosta – bo ma dużo wad, zestawienie znajdziecie poniżej.

Klasyczny Bullet Journal

Klasyczny Bullet Journal to zeszyt lub notes ze spisem treści, numerowanymi stronami i różnego typu kolekcjami.

Zalety

  • wszystkie notatki, rysunki, kalendarze, itd. mamy w jednym miejscu
  • wygodny do pisania i rysowania

Wady

  • nie można zmieniać kolejności stron
  • w większości przypadków występuje tylko w rozmiarze A5
  • trzeba tracić czas na przepisywanie ważniejszych zapisków z jednego notesu do drugiego
  • po pewnym czasie mamy w domu kolekcję notesów, których szkoda nam wyrzucić
  • jeśli nie podoba nam się to co napisaliśmy/namalowaliśmy musimy wyrwać kartkę

BuJo w segregatorze A4 lub A5

Zalety

  • można dowolnie przekładać kartki i zmieniać ich kolejność
  • jeśli ktoś w Bullet Journal chce malować akwarelami, może wpinać kartki o odpowiedniej gramaturze
  • zmieniając segregator na nowy możemy wyjąć kartki, które chcemy zachować i wpiąć do kolejnego segregatora
  • nie trzeba tracić czasu na przepisywanie notatek, jak w przypadku zeszytu
  • możemy tworzyć osobne kolekcje i rozdzielać je zakładkami
  • można założyć segregator i podzielić go na kategorie przy użyciu skoroszytów

Wady

  • segregator sam w sobie jest nieporęczny
  • w pisaniu przeszkadzają ringi, żeby coś zapisać trzeba wypinać kartki

BuJo w skoroszycie

Jeśli chodzi o mnie to na początku testowałam BuJo w formie skoroszytu z klipsem, a potem w formie zwykłego skoroszytu.

Zalety

  • nie przeszkadzają nam w pisaniu metalowe ringi
  • zawsze można wyjąć kartkę i napisać lub namalować coś drugi raz, jeśli nam się nie uda za pierwszym razem

Wady

  • w zwykłym skoroszycie, żeby zmienić kolejność stron musimy wyjąć wszystkie kartki, skoroszyt z klipsem jest pozbawiony tej wady
  • zazwyczaj występują tylko w formacie A4

Dlaczego warto planować z bullet journal?

  • brak wielu kartek z notatkami walających się po biurku – specjalność osób które nie używają plannerów
  • żeby pobudzić swoją kreatywności
  • dla mierzenia swoich postępów, np. w bieganiu
  • dla lepszej organizacji
  • nauka i praktyka angielskiego, jeżeli prowadzimy Bullet Journal po angielsku

Listy rzeczy do zrobienia w związku z podróżami

Największy problem przy pakowaniu mam z kosmetykami. Zawsze mam wrażenie, że o czymś zapomniałam. Dlatego w Bullet Jourmal miałam listę rzeczy do zabrania z podziałem na kategorie. W listach miałam nawet list 🙂 Napisany odręcznie, do osoby doglądającej nasze mieszanie list, który zostawiamy zawsze przed wyjazdem. Jest tam napisane jakie kwiaty i gdzie zostawiamy, które trzeba kiedy podlać, ewentualnie co trzeba zrobić, jak karmić psa i w jakich godzinach z nim wychodzić. Na koniec oczywiście podziękowania. Ostatnią z list jest lista rzeczy do zrobienia przed wyjazdem. Często w pośpiechu można o czymś zapomnieć, a tak mamy tam napisane co trzeba kupić, zrobić, że trzeba pamiętać o wyrzuceniu śmieci, zakręceniu wody, itp.

Osobne projekty

Przy pomocy Bullet Journal pracowałam nad kilkoma projektami, a kiedy skończyłam notatki archiwizowałam w osobnym segregatorze. W ten sposób przygotowywałam m.in. Roztocze trip. Na kartkach spisywałam obiekty noclegowe, do których dzwoniłam, miejsc,a w których chcieliśmy się zatrzymać, itd. Potem te kartki wypinałam i brałam w trasę, a po przyjeździe włożyłam do archiwum.

Wskazówki

Odhaczanie

Po zrobieniu danej rzeczy nie lubię odhaczać, wole skreślać, wtedy przekaz jest mocniejszy i czytelniejszy. Skreślona lista nie wygląda jednak tak estetycznie, więc wyrzucam listę i wkładam nową z tym samym numerem. Oczywiście nie dotyczy to stałych list m.in. tych opisanych wyżej, ponieważ są uniwersalne i wielorazowe. Jeśli chcę na nich coś zaznaczyć używam ołówka.

Estetyka

Jeśli spodoba się wam pomysł ze skoroszytem lub segregatorem zawsze możecie stałe listy przepisać lub wydrukować na ładnym papierze. Ja nie przepadam za notatkami pisanymi odręcznym pismem, więc listy drukowane bardziej do mnie przemawiają

Moim zdaniem trzeba się zastanowić, które listy wolimy mieć w wersji papierowej. W końcu jest to planner, który ma nam służyć, więc możemy go dowolnie zmieniać i modyfikować.

Używacie Bullet Journal do codziennego planowania? Jeśli tak to w jakiej formie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *