Postanowienia noworoczne: #1 Chcę się lepiej zorganizować, czyli aplikacje na telefon ułatwiające codzienne życie

Tym postem zaczynam nowy krótki cykl wpisów o lepszej organizacji i realizacji planów noworocznych. Pojawią się w nim teksty na temat planowania, nauki, czytania i oszczędzania.

Niezależnie od tego czy robicie plany na Nowy Rok, wolicie planować od września, czy żyjecie chwilą, ten wpis pokaże Wam z jakich aplikacji ułatwiających codzienne życie możecie skorzystać. O tym z czego ja korzystam pisałam Wam już w tym wpisie. Teraz przyszedł czas na aktualizację. Co nadal się u mnie sprawdza? A co już zmieniłam lub zmodyfikowałam?

Też tak macie, że czujecie się bez telefonu jak bez ręki? Ja prawie wszystkie informacje, kalendarz i różnego rodzaju listy mam w swoim telefonie. Oto lista aplikacji, których aktualnie używam.

Google Keep

Dlaczego Google Keep?

  • jest wygodny i szybki w użyciu
  • notatki można oznaczać kolorami
  • łatwo wyszukać notatki
  • można robić w nim notatki pisane na klawiaturze i odręczne (szkice, rysunki)
  • jest powiązany z aparatem, można dodać zdjęcie do notatki
  • dobrze się sprawdza o szybkich check-list
  • zapisuje też notatki głosowe, które pokażą się jako ścieżka dźwiękowa i jako konwersja na tekst

Do czego używam?

  • szybkiego zapisania przepisu
  • zanotowania hasła tymczasowego
  • robienia notatek z książek
  • zapisania pomysłów
  • notatek zaleceń po wyjściu od lekarza
  • robienia notatek „na szybko”
  • szkiców nowych postów – potem otwieram notatnik w przeglądarce i kopiuję treść do posta

Trello

Dlaczego Trello?

  • posługujemy się łatwymi do klasyfikacji tablicami kanbanowymi
  • sprawdza się do robienia list i prowadzenia projektów
  • możemy współdzielić tablice z członkami zespołu

Do czego używam?

  • robienia list prezentów z podziałem na osobne kategorie np. książki, czy osoby
  • zapisywania pomysłów miejsc do odwiedzenia
  • mamy tam współdzielona listę przepisów

Jeśli mam listę filmów do obejrzenia, które mi ktoś polecił, też zapisuję je tutaj. Nie sprawdzają się u mnie do tego listy papierowe, bo musiałabym podnosić się z kanapy i szukać notesu, żeby znaleźć tytuł filmu, który mi się podoba 🙂

Tick Tick

Dlaczego Tick Tick?

Według mnie Tick Tick to najlepsza aplikacja do cyklicznych powiadomień. Ma zintegrowany moduł techniki pomodoro, który służy zwiększeniu naszej koncentracji przy robieniu danej rzeczy. W wersji płatnej możemy planować czas wykonania danej czynności. Dzięki dobrym widżetom sprawdza się jako aplikacja do list zadań i zakupów.

Do czego używam?

  • planuję sobie zrobienie danej rzeczy na konkretną godzinę, co jest bardzo proste z poziomu widżetu
  • po otrzymaniu powiadomienia mogę zadanie zatwierdzić jako zrealizowane lub przesunąć na później
  • ma nieusuwalne powiadomienia, dzięki czemu nie zapomnimy o czynności usuwając powiadomienia
  • dzięki modułowi pomodoro mogę ustawić zadanie z czasem realizacji i na przykład powtarzać sobie słówka w obcym języku. Gdy czas dobiegnie końca wówczas aplikacja poinformuje mnie o wykonaniu zadania.
  • bardzo dobrze sprawdza się również w roli listy zakupowej. Nie chcę mieć do tego celu dwóch aplikacji – jednej do zadań (Tick Tick) a drugiej do zakupów (Listonic). Przewagą Tick Ticka jest widget wyświetlający listę bez potrzeby wchodzenia do aplikacji, choć z minusów nie ma tu katalogu produktów, grupowania po kategoriach, czy zliczania cen (których i tak nie wprowadzałam).
  • obsługuje priorytety, podlisty zadań oraz tagi, z których możemy tworzyć wirtualne listy
  • w wersji webowej posiada dwa tryby wyświetlania: lista i tablica kanbanowa
  • w wersji płatnej integruje się z kalendarzem

Kalendarz Google

Kalendarz Google znają chyba wszyscy, ale nie wszyscy używają go w sposób efektywny. Jest to najczęściej używana przeze mnie aplikacja, a widok miesięczny najbardziej mi odpowiada.

Do czego używam?

  • planuję tu pojedyncze i cykliczne wydarzenia, np. basen, fitness
  • w kalendarzu mam wpisane wszystkie urodziny, imieniny i święta, które pokazują się co roku
  • wydarzenia mam podzielone kolorystycznie na moje, wspólne, święta, itp. dzięki temu widok jest bardziej przejrzysty (kalendarze można łatwo ukrywać)
  • nie korzystam z celów i przypomnień – bardziej odpowiadają mi te z Tick Ticka

Lubimy czytać

Do czego używam?

Długo broniłam się przed aplikacją do katalogowania i oceniania książek. Finalnie w tej dodałam w miarę możliwości swoje własne kategorie i dzięki temu mam tu książki z podziałem na papierowe, elektroniczne i audiobooki. Ponadto widzę, które książki chcę przeczytać i które z nich mam u siebie w domu. Apka zastąpiła mi listę książek do przeczytania w Trello.

Calibre

Do czego używam?

Wszystkie swoje ebooki i audiobooki w różnych formatach, zgrane z komputera, czytników książek, itp. przechowuję w cyfrowej bibliotece na komputerze. Mogę tam wyszukiwać i katalogować tytuły. Przeczytane książki są w archiwum dzięki czemu nie zajmują miejsca na czytniku. Nowe pozycje też tam wpadają, zanim przeniosę je na czytnik.

Obecnie czytam coraz mniej ebooków, bo korzystam z Legimi i Audioteki na telefonie, ale planuję wrócić do czytania na Kindlu, bo nie męczy oczu jak telefon i nie trzeba go tak często ładować.

Filmweb

Do czego używam?

Na Filmwebie mam prawie 500 ocenionych filmów i seriali oraz kolejne 200 do obejrzenia 🙂 Lista filmów na później jest za długa, żeby ją przeglądać przed każdym seansem, dlatego służy mi głównie do sprawdzania czy dany film już widziałam, jaką ma ocenę, przeczytania opisu, czy obejrzenia zwiastunów.

Eksperymentuję…

Obecnie sprawdzam na sobie dwa inne rozwiązania, a spostrzeżeniami podzielę się z Wami za jakiś czas 🙂

Feedly

Do tej pory używam aplikacji, która chyba nie jest już wspierana i aktualizowana, ale nadal sporo osób jej używa, a mianowicie Bloglovin. Mam na niej polubione blogi, które czytam, tam też wyświetlają się nowe posty z innych blogów oraz informacje o postach, które polubiły inne osoby. Taka blogerska ściana newsów 🙂

Ale wracając do Feedly, jest to agregator treści, możemy tu zacząć śledzić praktycznie dowolną stronę czy bloga i automatycznie będziemy informowani o nowych wpisach. Jestem ciekawa jak się sprawdzi w porównaniu do Bloglovina 🙂

Asana

O Asanie dowiedziałam się z bloga Worqshop, z którego dowiecie się więcej na jej temat. Na moje wnioski jest jeszcze za wcześnie, bo niedawno zaczęłam ją testować, ale jeśli miałabym porównać ją do czegoś to przypomina mi rozszerzoną wersja Trello.

Macie jakieś fajne aplikacje, których nie wymieniłam w tym zestawieniu? Jakie rozwiązania się u Was sprawdzają?

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *