Szczyrk

Gdzie na narty? Polecam Szczyrk!

W tym roku po usłyszeniu kilku pochlebnych opinii o udaliśmy się do Szczyrku. Jest to mała miejscowość wypoczynkowa i zarazem znany ośrodek narciarski. Znajduje się tu kilkanaście wyciągów, na których można jeździć na jednym skipassie, co było największym argumentem za przyjazdem tutaj. Szczyrk polecam głównie bardziej wprawionym narciarzom, którzy chcą więcej i dłużej pojeździć. Nie znaczy to jednak, że początkujący fani nart nie mają czego tu szukać. Znajduje się tu również kilka tzw. „oślich łączek” – te zlokalizowane na szczytach gór objęte są wspólnym karnetem, ale te bliżej zabudowań już niestety nie.

Nocleg

Noclegu szukaliśmy miesiąc przed wyjazdem, ale i tak mieliśmy kłopot ze znalezieniem kwatery. Znaleziona przez nas spełniła w zupełności nasze oczekiwania. Za dosyć niska cenę dostaliśmy nocleg na przeciwko Szczyrk Mountain Resort. Była to kwatera prywatna z osobnym wejściem od tyłu budynku. Do dyspozycji mieliśmy dwa pokoje dwuosobowe z łazienkami i wspólny aneks kuchenny. Polecam wynajęcie noclegu na głównej ulicy Salmopolskiej w okolicy Szczyrk Mountain Resort. Wówczas będziemy niezależni od godzin jazdy ski busa (o którym przeczytacie dalej), nie utkniemy w  korku wracając ze stoku oraz nie będziemy musieli wydawać pieniędzy na parking samochodowy przy ośrodku narciarskim.

Jazda na nartach

Skipass obejmuje wjazdy na cztery szczyty, dwa z nich (Małe Skrzyczne, Hala Skrzyczeńska i Wierch Pośredni – Szczyrk Mountain Resort) zlokalizowane w bliskiej odległości od siebie, trzeci (Skrzyczne – Centralny Ośrodek Sportu) znajduje się bliżej centrum, a czwarty (Beskid Sport Arena) wymaga zjechania w boczną odnogę miasta. Ośrodek jest otwarty od 8:30 do 16:00, potem następuje przerwa do 18:00 na ratrakowanie stoków. Jazda wieczorna jest możliwa od 18:00 do 21:00. Polecam zakup karnetu gopass przez internet przed przyjazdem do środka, ponieważ jest to tańsza opcja niż zakup karnetu w kasie przy wyciągu. Płacimy wtedy 10 zł kaucji za kartę na osobę, jeżeli plastikowa karta nie dotrze do nas pocztą przed wyjazdem wystarczy, że wydrukujemy karnet tymczasowy. Możemy założyć konto na jedną osobę i podpiąć do niego pozostałe karty lub założyć konta na każdą osobę pojedynczo. Po przyjeździe do Szczyrku i rozeznaniu się w pogodzie i stopniu trudności tras doładowujemy karnet wybranym pakietem przez internet. Opcja z podpięciem kilku kart do konta jest o tyle korzystna, że wspólnie zbieramy punkty za doładowanie karnetu, punkty możemy dostać również przy zakupach np. obiadu w schronisku gdzie honorowany jest skipass. Punkty wymieniamy następnie na tańsze karnety na wybrany dzień. Wiedząc o tym możemy zakupić np. karnet na 4 dni a 5-tego skorzystać z uzbieranych punktów.

Szczyrk Mountain Resort

Transport

Po Szczyrku kursują darmowe skibusy, z których mogą korzystać narciarze i snowboardziści, a także turyści i mieszkańcy. Od rana autobusy kursują co 15 minut, potem trochę rzadziej. Przerwa w kursowaniu przypada na godziny 18:00-20:00, co jest trochę kiepskie jeżeli chcemy wybrać się na obiad do miasta i wrócić przed 20:00. Planując powrót pieszo z centrum w okolice ośrodka narciarskiego trzeba sobie zarezerwować ok. 40 min. Z racji tego, że Szczyrk jest małą miejscowością z jedną główną ulicą, korki tworzą się mniej więcej w godzinach 8:00-10:00  z centrum w stronę stoków i po 16:00 w przeciwnym kierunku. Od godziny 18:00 obowiązuje wieczorny skipass, więc powtarza się poranna sytuacja.Skibusy często nie pojawiały się punktualnie lub nie przyjeżdżały w ogóle więc nie był to środek transportu na którym można było polegać.  

gondola Szczyrk

Jedzenie i zakupy

W okolicy Ski Mountain Resort, czyli wyciągów przy których mieszkaliśmy nie było żadnych restauracja czy barów, nie licząc schronisk oraz baru pod stokiem serwującego gorące napoje, zupy, kiełbaski, oscypki i drinki. Chcąc coś zjeść musieliśmy udawać się do centrum korzystając ze skibusa. Przystanki w centrum rozmieszczone są dosyć gęsto, a w pobliżu mamy duży wybór sklepów. Znajduje się tu m.in. Biedronka, Polo Market, Żabka, Delikatesy Centrum, itp. Z restauracji polecam Green Pub Sjesta – Mexican, serwujący dania z kuchni meksykańskiej, polskiej, włoskiej i greckiej. Tutaj każdy znajdzie coś dla siebie, ceny są przystępne a porcje duże i smaczne. W trakcie pobytu odwiedziliśmy też dwie z siedmiu restauracji lokalnej sieci Silveretta, w których serwują bardzo podobne menu, gdzie potrawy były dobrej jakości, lecz nie tak duże.

Zwiedzanie

Po pięciu intensywnych dniach na nartach obolali i z zakwasami postanowiliśmy dwa ostatnie dni spędzić na zwiedzaniu.
  • Żywiec

W piątek udaliśmy się do Żywca. Najpierw poszliśmy się na rynek i odwiedziliśmy kilka kościołów. Zwiedziliśmy również zamek z muzeum miejskim oraz przyległy do niego park. Po spacerze pojechaliśmy do głównego punktu programu, czyli Muzeum Browaru Żywiec. Miasto znajduje się ok. 18 km na wschód od Szczyrku. Początkowo planowaliśmy wizytę w muzeum w sobotę, w drodze powrotnej do domu, ale niestety zwiedzanie browaru jest możliwe tylko od wtorku do piątku. Przed przyjazdem warto dokonać wcześniejszej rezerwacji poprzez formularz na stronie lub telefonicznie. Bilet na zwiedzanie muzeum i degustację piwa kosztuje 30 zł, a za dopłatą 5 zł możemy odwiedzić również współczesny browar-fabrykę. My zdecydowaliśmy się na pełną opcję. Zwiedzanie muzeum trwa 1 godz. plus ok. 30 min na degustację piwa. Można to zrobić przed lub po zwiedzaniu, ale polecam po gdyż w trakcie zwiedzania nie można skorzystać z toalety. Zwiedzanie fabryki również trwa 1 godz., a więc łącznie trzeba sobie zarezerwować 2,5 godziny.
Według mnie cena za zwiedzanie jest dosyć wysoka, ale muzeum jest warte swojej ceny. Możliwe jest zwiedzanie wyłącznie z przewodnikiem. Muzeum jest prawie w całości multimedialne. Najpierw słuchamy tego co przewodnik ma do powiedzenia, a następnie możemy zadawać pytania lub samemu oglądać wystawę oraz cofać się do tablic, monitorów i makiet wcześniej pominiętych. Z tego powodu nie warto zostawać w tyle, gdyż omijają nas filmy lub pokazy, uruchamiane jednorazowo przez przewodnika. Szkoda, że czasu na samodzielne zapoznanie się z wszystkimi informacjami jest stosunkowo mało i miałam wrażenie, że chwilami jesteśmy poganiani.
Po godzinie następuje druga część zwiedzania, dla osób które wykupiły tą opcję, czyli wizyta w browarze. Z innym przewodnikiem udajemy się w specjalnych kamizelkach na zewnątrz i zwiedzamy dwa lub trzy budynki, w których przeprowadza się proces warzenia oraz rozlewania piwa do puszek i butelek. Po drugiej części zwiedzania oczekiwałam czegoś więcej. Byłam już w kilku fabrykach i wydaje mi się, że w nich zwiedzanie było dokładniejsze i z bliska. W żywieckiej fabryce mogliśmy popatrzeć na procesy jedynie z daleka stojąc na balkonie.
Trzecim punktem zwiedzania była degustacja piwa. Ku zaskoczeniu albo rozczarowaniu większości możliwe było spróbowanie tylko jednego, najzwyklejszego piwa Żywiec. Po obszernej prezentacji kilku rodzajów piw min. APA, pszeniczne, marcowe, porter, amerykańskie pszeniczne mieliśmy nadzieję, że spróbujemy piwa mniej tradycyjnego i „dyskontowego”, którego jeszcze nie piliśmy.
Wracając do Szczyrku wstąpiliśmy do restauracji „Twoja Kolejka” w Łodygowicach, reklamującej się jako odmieniona przez Magdę Gessler. Mieliśmy szczęście, bo trafiliśmy na wolny stolik i nie byliśmy odesłani z kwitkiem jak goście, którzy przybyli po nas. Minusem był dosyć długi czas oczekiwania – ok. 40 min. o czym zostaliśmy poinformowani już przy wejściu. Zaskoczeniem była bardzo profesjonalna i miła obsługa. Ceny były dość wysokie, ale porcje wystarczyły nam w sam raz, a jedzenie naprawdę bardzo dobre.
  • Pszczyna

W Sobotę w drodze powrotnej do domu zatrzymaliśmy się w Pszczynie, w której znajduje się  wielokrotnie przebudowywany od XI w. zamek oraz rozległy park. W niedalekiej odległości znajduje się również pokazowa zagroda żubrów przywiezionych z Białowieży, która niestety jest płatna. W zamku mieści się muzeum z zachowanym bogatym wyposażeniem wnętrz, których zwiedzenie kosztuje 16 zł. Ponadto można zobaczyć stajnię i zbrojownię za dodatkową opłatą. Jeśli nie chcemy czytać opisów w gablotkach możemy wypożyczyć słuchawki z audioprzewodnikiem za 10 zł. Wnętrza pałacu są bardzo dobrze zachowane. Trasa prowadzi przez parter i dwa piętra, gdzie znajdują się sypialnie, salony, sale korytarze i łazienka. Zwiedzanie bez pośpiechu zajęło nam 1 h 15 min. Według mnie warto obejrzeć wnętrza zamku i przy okazji poznać historię jego właścicieli.

Byliście kiedyś w Szczyrku i okolicznych miejscowościach? Jak Wasze wrażenia?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *