Kościół św. Jana

Lukka – renesansowa twierdza z antyczną historią

Zabieram was dziś w podróż po Lukce. Pierwszy człon nazwy pochodzi o celtyckiego słowa luk, czyli bagno. Historyczne centrum miasta zostało w 2004 roku wpisane na listę światowego dziedzictwa kulturalnego UNESCO. Znajduje się tu kilka kościołów, pałaców i wież oraz kilka antycznych pozostałości. Centrum otoczone jest przez doskonale zachowane renesansowe mury.

Historia

Lukka to miasto założone przez Etrusków ok. 180 roku p.n.e. W późniejszych wiekach była kolonią rzymską. Z tych czasów zachował się szachownicowy układ ulic oraz pozostałości rzymskiego teatru – obecnie owalny plac, na którym znajduje się rynek.

W XI-XIV wieku Lukka słynęła z produkcji jedwabiu, a miasto przeżywało rozkwit. Przez krótki czas była potęgą polityczną w Toskanii, niezależną od wpływów Pizy i Florencji. W XVI w. została przyłączona do republiki Florenckiej, a w latach 1815-1847 była niezależnym księstwem pod panowaniem toskańskiej gałęzi rodu Burbonów.

Zwiedzanie

Na krótkie zwiedzanie „z trasy” możemy przeznaczyć ok. 3 godziny. Oczywiście, żeby lepiej poznać Lukkę można zostać tu dłużej, zwłaszcza że poza murami znajduje się współczesne miasto, do którego my niestety już nie dotarliśmy.

Zwiedzanie możemy zacząć od wizyty w punkcie informacji turystycznej, gdzie dostaniemy mapkę z rozrysowana trasa zwiedzania odpowiednią do długości naszego pobytu w mieście (zapytajcie o nią w środku). Następnie proponuję Wam przejść się lub wybrać na przejażdżkę rowerem po murach miejskich.

Mury miejskie

Lukka ma szerokie renesansowe mury, przywodzące na myśl te w Zamościu. Tu jednak zostały zachowane w całości, gdyż ani razu nie zostały wykorzystane w celach obronnych. Czyni to Lukkę jedyną we Włoszech w całości zachowaną fortyfikacją z XVI w. Mury mają ponad 4 km długości i składają się z 12 kurtyn i 11 bastionów oraz 6 bram. W 1830 roku, z polecenia Marii Luizy Burbon-Parmeńskiej, mury zostały przekształcone w park i obecnie są używane jako ścieżki piesze i rowerowe.

Katedra św. Marcina (Duomo di San Martino)

Wycieczkę po historycznym centrum rozpoczęliśmy z jednej z bram – Porta Elisa. Następnie minęliśmy, znajdujący się po lewej stronie, ogród botaniczny założony w 1820 roku przez Marię Luizę Burbon-Parmeńską i udaliśmy się przed siebie przez Via Elisa i Via Santa Croce. Dalej w lewo przez Via della Rosa dotarliśmy do najważniejszego w Lukce kościoła. Z daleka katedra może nie robi za dużego wrażenia, ot katedra jak katedra, tyle że mniejsza, niż widziana wcześniej przez nas we Florencji. Jej budowę rozpoczęto w XI wieku. Fasada jest podzielona na 2 części, na dole znajduje się trójnawowy portyk z 3 nierównej wielkości arkadami. Nad najniższą z nich jest umieszczona kopia posągu św. Marcina z Tours obdarowującego swoim płaszczem żebraka (oryginał został przeniesiony do środka). Nad portykiem wznoszą się 3 kondygnacje arkadowych galerii. Obok kościoła stoi dzwonnica, która była budowana w dwóch etapach – dolna część powstała w XI w., natomiast górna (biała część) w XIII w.

Lukka - katedra

Żeby dostrzec piękno katedry trzeba przyjrzeć się detalom. Kliknijcie na jedno z poniższych zdjęć i sami zobaczcie. Fasada składa się z rzędu kolumn i loggii udekorowanych płaskorzeźbami. Każda z kolumn jest inna. Fasada katedra została zaprojektowana w stylu renesansowym, częściowo przez Nicolo Pisano.

Wnętrze kościoła prezentuje styl gotycki. Znajdują się tu relikwie Volto Santo (Świętej Twarzy). Legenda głosi, że to prawdziwy wizerunek twarzy Chrystusa wykonany przez jednego z jego uczniów – Nikodema. Drewniany trzymetrowy krucyfiks miał zostać wyrzucony przez morze na brzegu Toskanii, a potem załadowany na wóz bez woźnicy. Wóz zatrzymał się przed kościołem San Martino, co uznano za cud i podniesiono rangę kościoła do katedry. Według badaczy został on wykonany dopiero w XII wieku, ale i tak jest to najważniejsza relikwia przechowywana w Lukce.

Kościół św. Jana (Chiesa del Sant Giovanni e Repariata)

Nieco dalej stoi kolejny kościół, w czasach rzymskich na jego miejscu stał dom. Dziś w kościele znajdziemy wystawę archeologiczną z zachowanymi do naszych czasów pozostałościami mi. mozaikowych podłóg. Kiedy widoczny za nim kościół św. Marcina zaczął pełnić funkcję katedry, ten stał się dla niego baptysterium.

Plac Napoleona (Piazza Napoleone)

Idąc kawałek dalej wchodzimy na duży plac. Skwer został wytyczony w 1806 roku przez okupujących Lukkę francuzów i został nazwany na cześć Napoleona. Na środku placu stoi pomnik Marii Luizy Burbon-Parmeńskiej z 1843 roku. Znajdziemy tu również pałac Palazzo Ducale z XVI wieku, który w XIX wieku był rezydencją książąt rządzących Lukką. Obecnie jest to główny plac w mieście, na którym odbywają się różne imprezy. Kiedy przyjechaliśmy do Lukki odbywały się tam właśnie „zawody” w podrzucaniu flagą.

Kościół św. Michała Archanioła (San Michele in Foro)

Skręcając w prawo za pomnikiem w Via Beccheria dochodzimy do placu św. Michała. Stojący tam kościół z XII wieku posiada loggie i rozety, a całość zwieńczona jest figurą patrona miasta – Archanioła Michała depczącego smoka wykonaną z brązu. Po przyjrzeniu się fasadzie zauważymy, że mimo mnogości kolumn, każda z nich jest inna 🙂 W środku odnaleźliśmy naszą pierwszą „mumię”, a to dopiero początek włoskiej przygody z oryginalnymi relikwiami 😉

Dom Giacomo Pucciniego (Casa di Puccini) przy Via di Poggio 30

Nieopodal kościoła znajduje się mały plac na nim wyjątkowo zadbany pomnik kompozytora Giacomo Pucciniego, urodzonego w Lukce w 1858 r. Napisał on dwie znane na całym świecie włoskie opery: Tosca i Madame Butterfly. Pobliska kamienica, w której się wychował nie jest zbyt reprezentacyjna, a obecnie mieści się w niej muzeum poświęcone jego pamięci.

Pomnik Giacomo Pucciniego

Bazylika San Frediano

Nieco dalej musieliśmy zagłębić się trochę w zawiłe uliczki miasta, które nie biegły już prostopadle. Naszym oczom ukazała się romańska bazylika z charakterystyczną fasadą, zbudowana w XII wieku. Zamiast loggii jest tu mozaika z XIII w. przedstawiająca Chrystusa w Majestacie (Wniebowstąpienie) z aniołami (górna cześć) oraz apostołami (dolna część).

Bazylika San Frediano

We wnętrzu znajduje się chrzcielnica z XII wieku z romańskimi płaskorzeźbami, które przedstawiają Dobrego Pasterza, Apostołów i dzieje Mojżesza. W kościele znalazłam też jeden polski akcent, a mianowicie popiersie Jana Pawła II 🙂

W samym centrum bazyliki znajdziemy relikwie Świętej Zyty z Lukki zamknięte w szklanej trumnie. Lukka to pierwsze miasto, w którym zetknęliśmy się z czymś takim. Potem okazało się, że taki rodzaj kultu jest bardzo popularny we włoskich kościołach.

Sama św. Zyta urodziła się w 1218 roku w Monsagrati. Jako 12 latka została posłana na służbę do bogatej rodziny z Lukki i pozostała tam aż do śmierci w 1272 roku. Pomagała ubogim, często narażając się na gniew swojego pana. Gdy jej grób został otwarty w 1580 roku okazało się, że znajdujące się wewnątrz ciało było w nienaruszonym stanie. W 1696 roku została kanonizowana przez Papieża Innocentego XII.

Torre Guinigi

Patrząc na miasto z oddali pierwsze co rzuca nam się w oczy to wieża, na której szczycie rosną dęby. Budynek ma ma ponad 40 m wysokości, a drzewa według niektórych źródeł mogły być tam zasadzone już 400 lat temu. Przez lata ich korzenie przebiły się przez sufit pokoju na najwyższym piętrze. Drzewa zostały tam prawdopodobnie posadzone jako symbol odrodzenia. W wielu włoskich miasteczkach wieże były symbolem bogactwa i prestiżu właścicieli, nie inaczej było w tym przypadku. Wieża i pobliskie gotyckie domy mieszkalne były siedzibą potężnego rodu Guinigi panującego w mieście w XV wieku.

Piazza dell’Anfiteatro

Niedaleko wieży znajduje się owalny plac, w całości zamknięty przez średniowieczne kamienice. Został on zbudowany na ruinach starożytnego amfiteatru, a pod powierzchnią zachowały się pozostałości areny gladiatorów. Plac jest ciekawy, ponieważ można się na niego dostać wyłącznie przechodząc przez jedno z kilku przejść pod budynkami. W jednej z takich bram przeczekaliśmy ulewę, która złapała nas podczas zwiedzania 🙂

Piazza del Anfiteatro

Mam nadzieje, że zachęciłam was do odwiedzin Lukki. Wpadnijcie tam chociaż na chwilę przejazdem z Pizy lub Florencji na pewno nie pożałujecie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *