Tunel

Międzyrzecki Rejon Umocniony – zwiedzanie Muzeum Fortyfikacji i Nietoperzy w Pniewie

Jeśli będziecie kiedyś w województwie lubuskim, wpadnijcie do jednego z największych obiektów architektury militarnej w Europie – MRU. Nie trzeba się wcześniej zapisywać, a najkrótsze zwiedzanie trwa zaledwie ok. 1,5 godziny. Międzyrzecki Rejon Umocniony to nazwa całego obszaru umocnień w kształcie łuku o długości ok. 100km, na rzekach Odrze i Warcie. Umownie odcinek ten został podzielony na 3 części. W dzisiejszym wpisie pokarzę wam trochę zdjęć i opiszę jak wygląda mały, centralny kawałek tej ogromnej fortyfikacji.

Wejście do bunkra

Historia

Obiekt został zbudowany przez Niemców w latach 1934-1944 (obszar ten leżał wtedy na wschodniej granicy Rzeszy). Cały projekt był ściśle tajny i realizowany w ukryciu, żeby nie zdradzić się przed aliantami i ich uniknąć sprzeciwu. W 1938 roku budowa umocnień została wstrzymana na rozkaz Hitlera i w efekcie nigdy nie ukończona. Przywódca nie był zbytnio zadowolony z tempa przebiegających prac. Od 1943 roku centralną cześć fortyfikacji zamieniono w fabrykę, w której montowano silniki do samolotów. W 1945 roku znajdowało się tu tylko kilka załóg, które nie miały wystarczającej ilości sprzętu i twierdza szybko poddała się pod naporem rosyjskich czołgów.

Plan okolicy

Zwiedzanie

Zwiedzanie rozpoczynamy przy tzw. zębach smoka czyli trójkątnych betonowych pułapkach na których zawiesić się mógł jadący np. w nocy czołg przeciwnika. Zęby były budowane na odcinkach na których nie było przeszkód wodnych.

Zęby smoka - ochrona przeciwczołgowa

Następnie przeszliśmy do pancernych kopuł, pod którymi znajdowały się półautomatyczne mnoździerze, miotacze ognia i karabiny maszynowe. Waga takiej kopuły to 64 tony. Były zbudowane z niezwykle plastycznej masy co powodowało, że w wyniku ostrzelania pozostawały na niej tylko małe wgniecenia.

Kopuły bunkra

W środku znajdują się makiety i eksponaty pokazujące jak wyglądało życie żołnierz pod ziemią. Pełnili oni służbę klika miesięcy i nie mogli wychodzić w tym czasie na zewnątrz więc starano się, żeby ,mieli zapewnione w miare wygodne warunki do życia. Podobno ściany pomalowane były na jasne kolory, żeby nie wpędzały ich w przygnębienie.

Następnie przeszliśmy jeszcze niżej do podziemnych dworców i tras kolejki wąskotorowej, która służyła do transportu wewnętrznego broni, ludi itp.

Tunel

Dlaczego muzeum nietoperzy?

Nietoperze znalazły sobie wygodne schronienia w zawiłych podziemnych korytarzach i dziś jest ich około 20-30 tysięcy, w zależności od pory roku. Część z nich przylatuje na zimowisko i z tego względu utworzono rezerwat „Nietoperek”, w którym objęte są ochroną. Dziś jest to największe zimowe skupisko nietoperzy w Polsce i środkowej Europie.

Przewodniczka obaliła część mitów związanych z nietoperzami, np. ten że wkręcają się one we włosy. Dowiedziałam się też, że dzięki nieprzerwanemu spaniu zimą nietoperzom udaje się przetrwać zimę. Ich zapas energii starcza na ok 2-3 wybudzenia w trakcie hibernacji. Każde dodatkowe wybudzenie ze snu zimowego jest dla nich niebezpieczne i może skończyć się śmiercią. Z tego powodu część podziemnych korytarzy w MRU jest wyłączona do zwiedzania właśnie w miesiącach zimowych.

Wyjście z trasy - wysadzona przez Rosjan kopuła bunkra

Byliście w MRU? A może wybieracie się już od jakiegoś czasu? Opiszcie swoje wrażenia poniżej 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *