Połonina Wetlińska

Połonina Wetlińska i Smerek, czyli długi spacer zakończony naleśnikiem gigantem

Jaką trasę wybrać na dłuższy spacer przez połoniny? Oczywiście Połoninę Wetlińską! Jeśli zaczniecie tam gdzie my, mniej wysiłku włożycie w podejście, a trasa praktycznie cały czas będzie biegła w dół, wzdłuż grzbietu połoniny. Na koniec zejdziecie do Wetliny i zjecie naleśnika giganta w Chacie Wędrowca. Brzmi jak dobry plan? To koniecznie zapoznajcie się ze szczegółami poniżej 🙂

Skąd zacząć?

Mieszkając w Ustrzykach Górnych przyjechaliśmy do Wetliny samochodem. Auto zostawiliśmy na parkingu przed sklepem ABC, sklep pobiera opłatę za parking w wysokości 15 zł za dzień (płatną przy kasie). Następnie złapaliśmy busa i dojechaliśmy ok. 7 km do parkingu na Przełęczy Wyżnej. Można też pojechać kawałek dalej do Brzegów Górnych – stamtąd trasa będzie trochę dłuższa. Podejście było bardzo szybkie i dość łatwe, bo trasa biegnie lasem. Jest na niej trochę kamieni i korzeni drzew, ale osobiście wolę to, niż wspinanie się po schodach. Następnie wychodzimy na otwartą przestrzeń i podchodzimy w górę, a po bokach wyłaniają się już połoniny. Trzeba pamiętać, że na górze bardzo wieje i przydają się rękawiczki, czapka i strój na cebulkę. To było najbardziej wietrzne miejsce na naszej wyprawie.

Podejście na Połoninę Wetlińską

Schronisko i punkt widokowy

Gdy jesteśmy prawie u szczytu, naszym oczom ukazuje się małe schronisko – Chatka Puchatka, w którym możemy kupić coś do picia. Za schroniskiem jest punkt widokowy – Hasiakowa Skała. Po odpoczynku i zjedzeniu pierwszych kanapek idziemy w stronę przełęczy Mieczysława Orłowicza – popularyzatora turystyki. Przełęcz z daleka wygląda jak góra i może nam się wydawać, że musimy przejść dosłownie kawałek połoniną, żeby dostać się na Smerek. Ale stety lub niestety to jeszcze nie będzie ta góra i nie będziemy nawet w połowie drogi.

Połonina Wetlińska

Z przełęczy ujrzymy znowu połoninę, a droga którą będziemy szli skręca raz w lewo raz w prawo prowadzać nas trochę przez las, a trochę po otwartym terenie.

Smerek

Po jakimś czasie dochodzimy do rozwidlenia i jeżeli pójdziemy prosto wejdziemy na szczyt Smerek – wspinaczka zajmie nam ok. 20 min. Ze szczytu możemy zejść do miejscowości Smerek, leżącej za Wetliną. Możemy też odpuścić sobie wspinaczkę na szczyt i zejść w dół do Wetliny.

Niestety na trasie w dół z rozwidlenia szlaków do Wetliny budują już schody, więc podejście będzie moim zdaniem cięższe. Zejście z takich schodów też nie jest zbyt przyjemne, bo są one wysokie i szerokie, a osoby z kontuzjami kolan mogą odczuwać ból przy każdym stopniu. Na razie większość trasy wygląda tak jak na poniższym zdjęciu.

Zejście z Połoniny Wetlińskiej do Wetliny

Chata Wędrowca i naleśniki

W Wetlinie jedliśmy w Chacie Wędrowca znanego i polecanego, ważącego około kilograma „naleśnika giganta” dla dwóch osób. Moim zdaniem naleśnik wygląda i smakuje trochę jak racuch, chociaż w karcie było napisane wyraźnie, że racuchem on nie jest. My wzięliśmy wersję z jagodami, bitą śmietaną i polewą miodową. Jagód było na prawdę dużo a naleśnik był wielkości średniej pizzy. Spokojnie dało się go zjeść całego o ile nie zamówicie już nic innego. Warto również napić się tam czeskiej Kofoli, która smakuje inaczej niż oryginalna Coca-Cola. Jak dla mnie pyszna 🙂

Gotówka

Przy okazji wspomnę, że w Chacie Wędrowca możecie skorzystać z cash backu i wypłacić pieniądze podczas płacenia kartą (trzeba zgłosić taką chęć wcześniej). Natomiast w budynku Ochotniczej Straży Pożarnej w bliżej centrum Wetliny znajdziecie jedyny w okolicy bankomat.

Chodziliście kiedyś po połoninach? Która najbardziej przypadła wam do gustu? Jedliście w Wetlinie? Jakie restauracje polecacie? Jak wam smakował naleśnik gigant?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *