Połonina Caryńska

Połonina Caryńska najprostsza trasa i najlepsze jedzenie w nagrodę

Baza wypadowa

Planując chodzenie po górach warto wybrać się do którejś z okolicznych miejscowości i na trasy wychodzić z parkingu samochodowego lub podjeżdżać busami. Proponuję więc wybrać nocleg w Wetlinie lub Ustrzykach Górnych, bo stamtąd albo wyjdziecie na szlak prosto z kwatery lub wrócicie po wędrówce prosto do domu. Ciekawą opcją jest również Muczne, ale tu konieczny będzie samochód.

Trasa

Na początek naszej wędrówki wybraliśmy stosunkowo łatwą trasę z interesującym widokiem. Wejście na Połoninę Caryńską proponuję zacząć w Brzegach Górnych a skończyć w Ustrzykach Górnych. Oznacza to, że albo schodzimy na nocleg albo na parkingu czeka na nas samochód (rano go zostawiamy i idziemy na przystanek busów szukając tego, który jedzie do Brzegów Górnych). Parking kosztuje tyle co bus, czyli 16 zł za 2 osoby (stan na rok 2019).

Wybierając się do Brzegów Górnych musimy pamiętać o zabraniu gotówki, bo już na parkingu nie ma zasięgu i nie można płacić kartą (jak się potem okazało w żadnej kasie nie można). Sam zasięg pojawia się dopiero przed szczytem, wcześniej łapie nam zasięg ukraiński, a stawki opłat są tam znacznie wyższe, bo Ukraina nie jest w Unii Europejskiej.

Czasy przejścia

Całość trasy wyliczona jest na ok 4,5 h. Nam przejście z postojami zajęło 5 godzin. Najpierw podejście pod górę ok. 1:45, potem przejście grzbietem 1 h, a na koniec zejście 1,5 h. Reszta to krótkie odpoczynki po drodze 😉

Połonina Caryńska

Przebieg trasy

Wchodząc na szlak przechodzimy ścieżką dendrologiczną przez stary opuszczony cmentarz. Potem idziemy trochę lasem, a trasa nie jest zbyt wymagająca. Dopiero potem, cały czas w lesie za kładką, musimy się trochę powspinać.

Najtrudniejszy fragment biegnie na szczyt, ale mamy przed sobą perspektywę szybkiego wejścia, ponieważ naszym oczom ukazuje się połonina. Potem to już tylko przyjemny spacer grzbietem. Chyba, że wyjeżdżasz w Bieszczady jesienią lub spacerujesz przy kiepskiej pogodzie, bo idąc grzbietem musisz się wtedy liczyć z silnym, chłodnym wiatrem. Przydaje się czapka, rękawiczki i kurtka przeciwwiatrowa. Po przejściu całego odcinka czeka nas spacer w dół. Zejście wygląda dość podobnie do podejścia.

Zejście z Połoniny Caryńskiej do Ustrzyk Górnych
Zejście z Połoniny Caryńskiej do Ustrzyk Górnych

Gdzie zjeść?

Schodzimy wprost na parking przy budynku straży granicznej. Stąd kierujemy się w lewo, na zasłużony obiad. Pierwsza z karczm to „U Eskulapa” – według opinii w internecie najgorsza z sąsiednich.

Zaraz obok znajduje się „Bieszczadzka Legenda” – z najwyższymi ocenami i naszym zdaniem najlepsza. Byliśmy tam 3 razy, za każdym razem asortyment zup ulega zmianie. Dania tam podawane to połączenie regionalnej kuchni z elementami kuchni np. marokańskiej i indyjskiej. W karcie znajdziecie takie dania jak placek po bieszczadzku, pstrąg po bieszczadzku, kapuśniak po indyjsku, zupa harira, naleśniki z jagodami, serek zasmażany, fuczki (placki ziemniaczane z kapustą kiszoną). Porcje zarówno zup jak i drugiego dania są bardzo duże. My ledwo daliśmy radę zjeść swoje. Dania podawane są w miarę szybko mimo dużego obłożenia, a ceny 12 zł za zupę i 20-30 zł za drugie danie przy tych porcjach nie są wygórowane. Menu zup różni się każdego dnia, więc warto zaglądać codziennie 😉

Trzecia z restauracji to karczma „Pod Caryńską„. Serwuje dania błyskawicznie. Porcje są trochę mniejsze a ceny wyższe. Z popisowych dań serwują tam np. dania regionalne takie jak pierogi z kasza gryczaną. Można zjeść także deski dla dwóch osób z ogórkami kiszonymi, serkiem, pierogami i pasztetem z dzika.

Kto z Was Spał w Ustrzykach Górnych? Byliście w wyżej wymienionych restauracjach? Po jakich szlakach chodziliście? Może ktoś z Was się wybiera i ma pytania? Piszcie w komentarzach chętnie odpowiem 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *