Relacja z wielkich targów pracy CL w Krakowie i Warszawie

Dziś będzie podwójna i dłuższa niż się spodziewałam relacja z targów.  Okazało się, że nie dostałam pracy w Krakowie 10 stycznia i postanowiłam opublikować zbiorczy post po targach w Warszawie na których byłam wczoraj.

Wielkie targi pracy w krakowie

Nazywane są wielkimi dlatego, że było na nich 11 wystawców a nie tak jak przy poprzednich w grudniu tylko pojedyncze kampy.

Czekanie

Dotarłyśmy na miejsce trochę po 10.00, żeby rozeznać się w sytuacji. Do specjalnego stolika stała niewielka kolejka osób, poproszono nas o pokazanie aplikacji i dowodu tożsamości. Dostałyśmy plakietkę z imieniem i nazwiskiem, którą miałyśmy sobie przykleić. Kolor naklejki odpowiadał datom dostępności na wyjazd. Potem rozchodziliśmy się i czekaliśmy na wygłoszenie przemówienia przedstawiciela CL.

Rozpoczęcie

Dowiedzieliśmy się jak mamy się zachowywać w kontaktach z dyrektorami. Powiedziano nam także, że niezależnie od tego czy nas przyjmą czy nie możemy porozmawiać z dyrektorami. Daje nam to szansę uzyskania  pozytywnej opinii, która może przydać się przy kolejnej próbie uczestnictwa w targach. Najbardziej spodobała mi się formułka jaką mieliśmy wygłaszać na początku spotkania:

Dyrektor: „Hi I am Mike”

Ty: „Hi, I am … how are you Mike?”

Dyrektor: ” I am fine, and you?

itd

Po kolei zostały wyczytywane campy a my szliśmy z przedstawicielem CL żeby zająć odpowiednie pozycje w interesujących nas kolejkach. Sala w Krakowie była duża a krzesła oddalone od stanowiska na tyle, że nie można było usłyszeć o czym rozmawia dyrektor i osoba rekrutująca się. Część campów zapraszała do siebie od razu 2 osoby a część z nich prosiła pojedynczo. Byłyśmy na końcu drugiego rzędu a jedna osoba rozmawiała ok 30 min. Przy innych campach ten czas wydłużał się nawet do godziny. Osoby kolejno powoli odchodziły od stanowiska dyrektorów a my dowiedziałyśmy się od nich, że camp szuka osób z profesjonalnym doświadczeniem na kuchni (nie szukałyśmy takiej pracy). Nie czekając więc na rozmowę, żeby nie tracić więcej czasu poszłyśmy wiec do drugiego na liście campu. Okazało się, że nie zamieścił on informacji na stronie, że szuka samych chłopaków. Informacje krążące o 3 campie trochę nas uspokoiły, bo podobno poszukiwał on właśnie kogoś z doświadczeniem takim jak my. Po rozmowie z dyrektorem, dowiedziałyśmy się jednak że przyjął już dwie osoby na to stanowisko ale możemy przyjść ponownie jeśli nie znajdziemy czegoś innego. Potem była przerwa a po niej dowiedziałyśmy się że dyrektor zaproponował już 1 miejsce jednej z dwóch dziewczyn, które rozmawiały z nim przed nami. Ogólnie miejsca bardzo szybko się kończyły i nie znalazłyśmy tam już niczego dla siebie. Mniej więcej około godz. 15.00 wróciłyśmy więc do domu z zamiarem kolejnej próby w Warszawie.

Wnioski

Stwierdziłyśmy, że nie będziemy się nastawiać tylko na stanowisko na które najbardziej chcemy pojechać ale weźmiemy też pod uwagę pracę na kuchni. Jeśli i to zawiedzie, będziemy rozważały wyjazd osobno.

Wielkie targi pracy w Warszawie

Z nową energią nastawione na to że teraz na pewno się uda pojechałyśmy na targi. Ze względu na to, że byłyśmy na tych poprzednich miałyśmy pierwszeństwo przy rozmowie z dyrektorami.

Czekanie

Tym razem zaczęliśmy jakoś przed 12.00. Oprócz standardowych i znanych nam już informacji usłyszeliśmy, że mamy zagajać rozmowę na wstępie np:

„Mike ! have you ever been to Poland before ?”

„Mike ! what did you do yesterday?”

W przypadku tych targów mieliśmy do wyboru 10 wystawców. Formuła rozmów była trochę inna, ponieważ na początku mieli podchodzić faceci, potem counsellorzy, a dalej osoby które były na poprzednich targach. Do pierwszego z naszej listy campów podchodziło się pojedynczo ale przy stanowisku siedziało dwóch dyrektorów, którzy zdawali się nie porozumiewać między sobą. Podeszłam jako pierwsza do jednego z nich, wydawał się mniej sympatyczny. Na początku bardzo długo oglądał moją aplikacje potem zadał kilka pytań i stwierdził, że szuka profesjonalnych kucharzy i mi dziękuję. Nauczona doświadczeniem zapytałam czemu wobec tego na ofercie ma wpisane też inne stanowiska i czy nie może mnie na któreś z nich przyjąć. Na co ten odparł, że jego camp nie zapewnia takich stanowisk i że z moją aplikacją na pewno znajdę miejsce gdzie indziej. Zrezygnowana i wściekła powiedziałam koleżance, żeby poszła i przynajmniej dostała pozytywną od nich opinię, która może się przydać. Sama  poszłam zajmować kolejkę na kolejnym campie. Okazało się, że koleżanka dostała miejsce na campie na stanowisku, na które ja chwilę wcześniej aplikowałam.

Wnioski

Amerykanie to mistrzowie owijania w bawełnę, czy zastanawialiście się kiedyś czemu czemu tak naprawdę mówią zawsze I am fine thank you? nawet jeśli źle się czują.

Dowiedziałyśmy się, że żeby kogoś nie urazić oraz żeby nie powiedzieć „nie” używają różnych wymówek (ja bym powiedziała, że po prostu kłamią). Jeśli dyrektor mówi, że nie ma takiego stanowiska, każe jeszcze się rozejrzeć albo mówi, że nie ma już miejsc, to znaczy że po pierwsze nie do końca tak jest a po drugie, że nie chce nas zatrudnić. Gdybyśmy wiedziały to wcześniej na pewno byłoby nam łatwiej podejmować decyzję i nie traciłybyśmy aż tyle czasu.

Po trzech próbach rekrutacji na campy w którym powiedzieli mi:”nie mamy już miejsc” bądź „nie szukamy na to stanowisko” nie było już w czym wybierać. Jedynie miałam szansę podejść do przedstawiciela CL w Ameryce który obejrzał moją aplikację, powiedział że jest świetna i stwierdził ze ma dostęp do 2000 campów i niedługo ktoś się do mnie odezwie.

Podsumowanie

Myślałam że szukanie pracy na targach jest prostsze a rozmowa z campem, gdy ma się dobra aplikację i dobrą znajomość angielskiego jest tylko formalnością . Okazało się ze na zatrudnienie ma wpływ coś jeszcze i niestety nie udało mi się dowiedzieć co. Może jest to szczęśliwy traf, może wygląd i zdjęcie a może jakaś informacja w CV która przykuwa uwagę, pierwsze wrażenie lub po prostu „to coś”.

Spodziewajcie się kolejnych informacji o moich postępach w wyjeździe już niedługo. Czekam na Wasze komentarze. Może ktoś z Was ma jakieś rady lub własne przemyślenia odnośnie targów? śmiało piszcie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *